• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Atrakcja na koniec sezonu

Niedziela, 20 października 2013 (22:24)

Dziś po raz ostatni w tym sezonie na trasę wyruszyła przeworska  wąskotorówka. Na zakończenie tegorocznego sezonu słynnej kolejki skład wagonów pociągnął zabytkowy, odrestaurowany parowoz PX 48. W przyszłym sezonie przeworska kolejka będzie świętować 110. rocznicę powstania.

Kolejka Wąskotorowa „Pogórzanin”, kursująca na trasie z Przeworska do Dynowa, to obok słynnej „Bieszczadzkiej Ciuchci”, kursującej na trasie z Majdanu k. Cisnej do Przysłupia i Balnicy, jedna z największych atrakcji turystycznych Podkarpacia.

W tym sezonie kolejka przeworska przewiozła ok. 12 tysięcy turystów. W sobotę kolejkę podziwiali miłośnicy wąskotorówek, którzy przybyli do Przeworska niemal z całego świata. Na zakończenie sezonu w uroczystym przejeździe składem, który ciągnął odrestaurowany parowóz PX 48 wypożyczony z Gniezna, udział wzięli m.in. przedstawiciele władz wojewódzkich i lokalnych. Dla potrzeb PKP wyprodukowano zaledwie 101 takich maszyn. Parowóz waży 19 ton, a do przejechania 100 km zużywa 3,5 tony węgla. Taki sam stoi na przeworskiej bocznicy i czeka na remont, którego koszt to ok. pół miliona złotych. W składzie przeworskiej kolejki obok tradycyjnych wagonów znajdują się tzw. wagony retro oraz wagon z bufetem, a kolejka może przewieźć jednorazowo do 350 pasażerów.

Popularna nie tylko w Polsce wąskotorówka, wpisana do rejestru zabytków, swój początek bierze na styku z koleją szerokotorową w Przeworsku. Podróż do Dynowa 46-kilometrową trasą przebiegającą przez malownicze tereny Pogórza Dynowskiego, doliną rzeki Mleczki, trwa trzy godziny. Atrakcją jest przejazd liczącym 602 m podziemnym, najdłuższym wąskotorowym tunelem w Europie, zwiedzanie miniskansenu kolejnictwa czy chociażby wizyta w karczmie „Pod Semaforem” w pobliskim Bachórzu. Teraz kolejka będzie miała przerwę zimową, a sezon wznowi tradycyjnie już 1 maja przyszłego roku.

Przyszły rok na wąskim torze na Podkarpaciu zapowiada się jednak wyjątkowo. Jedną z dodatkowych atrakcji ma być bowiem połączenie przeworskiej Kolejki Wąskotorowej „Pogórzanin” z „Bieszczadzką Ciuchcią”. Trasy obu kolejek dzielą wprawdzie kilometry, ale przestrzeń między nimi turyści pokonają zabytkowymi, odrestaurowanymi autobusami – San H-100 (popularnymi „ogórkami” produkowanymi niegdyś w Sanockiej Fabryce Autobusów – obecnie Autosan), które na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego stulecia były częścią komunikacji wielu polskich miast. 

Mariusz Kamieniecki