Warto zauważyć...
Sobota, 19 października 2013 (13:03)Echa warszawskiego referendum i błędy kampanii przedreferendalnej, wybory na szefów regionalnych struktur Platformy Obywatelskiej, a także medialne komentarze po wypowiedzi prof. Jacka Rońdy w „Polskim punkcie widzenia” - to tematy podjęte przez gości programu „Warto zauważyć... w mijającym tygodniu”.
W studiu Telewizji Tram gościli: red. Krzysztof Losz z działu krajowego „Naszego Dziennika”, red. Robert Popielewicz z portalu NaszDziennik.pl oraz red. Filip Frąckowiak, publicysta „Naszego Dziennika”.
W minioną niedzielę w Warszawie odbyło się referendum w sprawie odwołania urzędującej prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Do urn poszło 25,66 proc. uprawnionych do głosowania, w związku z czym referendum było nieważne, a polityk Platformy Obywatelskiej pozostała na stanowisku.
Goście programu „Warto zauważyć... w mijającym tygodniu” zwrócili uwagę, że przy okazji kampanii referendalnej oraz samego wyniku ujawniło się wiele mankamentów.
- Największym przegranym jest polska demokracja i tzw. społeczeństwo obywatelskie. Jesteśmy kilka lat do tyłu w tej nauce społeczeństwa, że należy korzystać ze swoich praw obywatelskich – powiedział red. Filip Frąckowiak i dodał, że w jego ocenie po kampanii antyreferendalnej prowadzonej przez Platformę Obywatelską polskie społeczeństwo jest uboższe.
Uczestnicy programy zwrócili uwagę na powtarzane w czasie kampanii przedreferendalnej przez polityków partii Donalda Tuska argumenty, w których zniechęcali do brania udziału w głosowaniu. – Zniechęcanie obywateli miało swój cel. To była jedyna możliwość, żeby prezydent Warszawy zachowała swoje stanowisko - powiedział red. Krzysztof Losz.
Redaktor Robert Popielewicz z portalu NaszDziennik.pl zwrócił uwagę, że wszystkie działania, jakie podjęli politycy PO w czasie kampanii przedreferendalnej, wskazały, iż partia ta czuje się pewnie przy władzy i nie dba o pieniądze obywateli. – Trzy dni po ogłoszeniu referendum pojawiła się informacja, że w ratuszu pani prezydent kazała wypłacić urzędnikom premię – powiedział.
Mówiąc o błędach kampanii prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, goście Telewizji Trwam zwrócili uwagę na nieakcentowanie problemów, które dotykają bezpośrednio mieszkańców stolicy. Redaktor Losz podkreślił, że przed partią Jarosława Kaczyńskiego stała ogromna szansa i potencjał, których nie wykorzystano.
Jak trafnie zauważył redaktor Popielewicz, jednym z błędów kampanii Prawa i Sprawiedliwości było nadmierne afiszowanie się polityków z „pierwszych stron gazet”, a nie stołecznych radnych z tego ugrupowania. – Zabrakło radnych, którzy wyszliby i wskazali na konkretne problemy dotyczące ich dzielnic, za które odpowiada ratusz – zaznaczył.
W programie „Warto zauważyć... w minionym tygodniu” poruszono także kwestie kampanii wewnątrz PO na szefów struktur regionalnych. Goście Telewizji Trwam odnieśli się do zamieszania, jakie wywołała wypowiedź prof. Jacka Rońdy w programie „Polski punkt widzenia”.
Redaktor Frąckowiak podkreślił, że problemem dla partii sprzeciwiających się funkcjonowaniu Zespołu Parlamentarnego do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M oraz problemem ustalenia przyczyn tragedii z 10 kwietnia 2010 roku jest brak rzetelnego śledztwa prowadzonego przez polski rząd. Ponadto zaznaczył, że logika funkcjonowania zespołu Macieja Laska polega na wyciąganiu wniosków z wcześniej postawionych przez rosyjskich ekspertów. – Jeżeli polski rząd nie przeprowadzi rzetelnego śledztwa, to będziemy się w błędy i niepewności jeszcze bawić przez dekady, tak jak ma to miejsce ze śmiercią premiera [Władysława – przyp. red.] Sikorskiego – podkreślił red. Frąckowiak.
Ostatnią poruszoną kwestią była sytuacja w polskiej piłce nożnej i odwołanie ze stanowiska selekcjonera reprezentacji Polski Waldemara Fornalika.
Wczorajszy program „Warto zauważyć... w mijającym tygodniu” w Telewizji Trwam można obejrzeć tutaj.
Izabela Kozłowska