• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Bohaterom Narodu Polskiego

Sobota, 19 października 2013 (12:56)

Z Henrykiem Pargiełą, emerytowanym nadleśniczym nadleśnictwa Barycz w powiecie koneckim, rozmawia Izabela Kozłowska


Na polanie Ormanicha utworzone zostało wyjątkowe miejsce pamięci o polskich bohaterach. Dlaczego właśnie w tym miejscu ono się znajduje?
- W czasie Powstania Styczniowego w lesie koło Końskich doszło do bitwy, w wyniku której śmierć poniosło siedemnastu powstańców. Na znajdującej się tam polanie Ormanicha mieszczą się ich groby.

W 2000 roku jako leśnicy postawiliśmy tam pamiątkowy kamień z napisem „Bohaterom Narodu Polskiego” oraz zasadziliśmy dąb. Kamień ten ma upamiętnić tych, którzy w tym miejscu polegli, ale nie tylko.

W naszym zamyśle było oddanie czci wszystkim polskim bohaterom. Chcemy także aby pamięć o walecznych rodakach i historia Polski, a szczególnie ta dotycząca naszego regionu, przetrwała i była przekazywana kolejnym pokoleniom. Jesteśmy winni naszym bohaterom, by oddawać im należną cześć.

Miejsce to stało się ważne dla lokalnej społeczności?
- Myślę, że nasze działania pomogły przypomnieć o tym miejscu. Od 2000 roku na tej polanie dwa razy do roku organizowane są uroczystości patriotyczne oraz nabożeństwa w intencji polskich bohaterów: 23 kwietnia, czyli w rocznicę bitwy na tej polanie, i 11 listopada, czyli w Święto Niepodległości. Uroczystości poprzedzone są Mszą Świętą. Od dziesięciu lat kilkaset osób przybywa na polanę, by oddać hołd poległym Polakom i modlić się za nich.

Wspomniał Pan, że poprzez kamień-pomnik pragną Państwo upamiętnić wszystkich polskich bohaterów. Stąd też pomysł na akcję zbierania ziemi z miejsc dla nas ważnych historycznie?
- W zeszłym roku rozpoczęliśmy wyjątkową akcję polegającą na przywożeniu ziemi pochodzącej z różnych miejsc na świecie, gdzie Polacy przelewali swą krew czy byli męczeni.

Otrzymana przez nas ziemia w Święto Niepodległości jest uroczyście składana przy kamieniu. Przy okazji przypominamy historię danego miejsca.

Z jakim odzewem okolicznych mieszkańców spotkała się Państwa akcja?
- Okoliczni mieszkańcy chętnie włączają się w tworzenie naszego zbioru ziemi z miejsc walk i męczeństwa Polaków.

Dzięki życzliwości wielu osób, tak dużo już udało nam się zrobić. O wielkim zainteresowaniu naszą akcją świadczy fakt, że w ubiegłym roku udało nam się przywieźć ziemię z 35 różnych miejsc, m.in. z Katynia, Miednoje, Chocimia, Monte Casino, Lwowa, Psiego Pola, Kamienia Podolskiego, Grunwaldu czy Westerplatte.

W tym roku udało się nam zdobyć ziemię z kolejnych kilku miejsc, m.in. z Syberii, Wołynia, Porycka oraz z miejsca bitwy nad Bzurą, pod Raszynem oraz warszawskiego więzienia na Mokotowie, gdzie mordowano Polaków walczących o wolną Ojczyznę.

W tym roku planujemy także postawić tablicę, na której będzie zaznaczone, skąd pochodzi złożona tu symbolicznie ziemia. Chcemy, aby pamięć o tych miejscach była przekazywana kolejnym pokoleniom.

Na tablicy z jednej strony będą widniały nazwy tych miejscowości, a z drugiej chcielibyśmy umieścić nazwiska jej fundatorów. Powstanie bowiem ona z prywatnych i dobrowolnych datków.

Z jakich miejsc chcieliby Państwo jeszcze zdobyć ziemię ?
- Wiele jest takich miejsc. Bardzo zależałoby nam na stałym poszerzaniu miejsc, z których pochodzi ziemia. Chcielibyśmy, aby w przyszłości zdobyć ziemię m.in. z Narwiku, Buchenwaldu, Warny, Bremy, Kazachstanu czy Władywostoku.

Kto i w jaki sposób może włączyć się do akcji?
- Nasza akcja skierowana jest do każdego, kto będąc w miejscu walki i męczeństwa Polaków, może przywieźć symboliczną grudkę ziemi. Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się, w jaki sposób można ją nam potem przekazać, to proszę o telefon pod numer 666 832 604.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska