• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dyrektywa zrujnuje NFZ?

Piątek, 18 października 2013 (02:00)

Polska nie jest gotowa do wdrożenia unijnej dyrektywy o transgranicznej opiece medycznej. Termin mija za tydzień, a projekty ustaw są dopiero na etapie konsultacji.

Implementacja do polskiego prawodawstwa unijnej dyrektywy ma dać możliwość uzyskania przez polskich pacjentów zwrotu od NFZ kosztów leczenia za granicą.

Rozwiązanie z pozoru wydaje się dobre, jednak wszystko rozbija się o szczegóły. Z rządowych założeń wynika, że NFZ będzie refundował tylko świadczenia gwarantowane w kraju, a zwrot kosztów przysługiwać będzie w wysokości odpowiadającej kwocie refundacji uzyskiwanej przez polskich świadczeniodawców z tytułu udzielenia takiego samego lub zbliżonego świadczenia, ale nie będzie mógł przekraczać kwoty wydatków rzeczywiście poniesionych przez pacjenta.

Na zaplanowane zabiegi potrzebne będzie skierowanie od polskiego lekarza, a resort zdrowia ma określić świadczenia wymagające specjalnej zgody NFZ na opłacenie leczenia za granicą. Zwrot kosztów z NFZ ma dotyczyć także świadczeń udzielonych za granicą w komercyjnych placówkach.

Takie rozwiązanie, mimo zapowiadanych ograniczeń, może spowodować, że leczenie Polaków za granicą stanie się sporym obciążeniem budżetu NFZ. Szczególnie jeśli Polacy zaczną masowo korzystać z refundowanych w kraju zabiegów, ale wymagających długiego oczekiwania. Tego rodzaju turystyka może dotyczyć np. wycinania żylaków czy leczenia zaćmy.

– Może dojść do takiej sytuacji, że w Polsce pacjenci będą czekać w długich kolejkach, a tuż za granicą polski lekarz otworzy gabinet, w którym będzie przyjmował polskich pacjentów. Rano będzie pracował w szpitalu w Polsce, a po obiedzie w prywatnej klinice kilkanaście kilometrów za granicą – mówi poseł Czesław Hoc (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia. Wątpliwości jest więcej, także natury etycznej.

– To obciążenie budżetu NFZ może być bardzo wątpliwe moralnie i etycznie. Bo jeśli polskie podmioty gospodarcze tuż za granicą będą dokonywać aborcji, bo np. w Niemczech jest to dozwolone, to w praktyce możemy mieć do czynienia z turystyką aborcyjną, która będzie opłacana ze środków polskich – dodaje poseł.

Świadczenia limitowane

Przyjęcie dyrektywy może działać też w drugą stronę. To zagraniczni pacjenci mogą chcieć skorzystać z polskich placówek medycznych. Te zapewne będą chętne do udzielania świadczeń, bo refundacje usług medycznych z NFZ są ograniczone, a co za tym idzie – ilość udzielanych świadczeń jest limitowana. Tymczasem za zagranicznym pacjentem będą szły pieniądze. To dla polskich placówek szansa, ale jak taka sytuacja może odbić się na polskim pacjencie?

– Przekonamy się, jak zareagują obywatele innych krajów na naszą ofertę świadczenia opieki zdrowotnej. Rzeczywiście może być tak, że będą takie zabiegi, które będzie się opłacało robić w Polsce, i przybędzie nam zagranicznych pacjentów – ocenił parlamentarzysta.

Wątpliwości jest dużo, tymczasem termin implementacji dyrektywy zbliża się szybko, a problem dotąd nie został poddany żadnej szerszej merytorycznej dyskusji i nie przeprowadzono żadnych symulacji.

– Rząd PO – PSL popełnił wielki grzech zaniechania, bo tę kwestię należało już dawno poruszyć, prze- dyskutować i wypracować racjonalne warunki udzielania świadczeń zarówno w jedną, jak i w drugą stronę – zaznaczył Hoc.

Jego zdaniem, w szerszym gronie należało wypracować strategię, która nie naruszałaby zasady równości i sprawiedliwości, która zapewniałaby przestrzeganie zasady transgraniczności, przy równoczesnej ochronie funduszy NFZ. – Termin unijny się zbliża, czasu jest coraz mniej, a my czekamy, co rząd postanowi, bo rzetelnej dyskusji dotąd nie było – mówi poseł Hoc.

Państwa członkowskie UE do 25 października 2013 r. mają czas, by dostosować przepisy krajowe do dyrektywy o transgranicznej opiece zdrowotnej, tak by umożliwić swoim obywatelom korzystanie z refundowanych świadczeń medycznych w innym kraju wspólnoty.

Według optymistycznych założeń, Polska dostosuje swoje prawo do dyrektywy w grudniu br. Aktualnie projekt stosownej noweli jest w konsultacjach, które powinny zakończyć się na początku listopada br. Z szacunków resortu zdrowia jeszcze z początku bieżącego roku wynikało, że nowe przepisy spowodują dodatkowe koszty dla NFZ w kwocie ok. 200 mln złotych. Zakładano wówczas, że nowe prawo wejdzie w życie 1 października.

Marcin Austyn