Związkowcy wyjdą na ulice
Czwartek, 17 października 2013 (16:05)Po raz kolejny przedstawiciele trzech central związkowych poprzez manifestację wyrażą swój sprzeciw wobec polityki rządu Donalda Tuska. Tym razem przejdą oni ulicami Gdańska.
Manifestacja zaplanowana jest na sobotę, 9 listopada br. Decyzja o jej zorganizowaniu zapadła podczas wczorajszego spotkania pomorskich liderów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz Forum Związków Zawodowych.
Szacuje się, że w manifestacji weźmie udział co najmniej 5 tys. osób reprezentujących całe województwo pomorskie, w tym Region Słupski NSZZ „Solidarność”. Manifestacja wyruszy z ważnego dla Polski i zarazem symbolicznego miejsca, czyli z placu Solidarności. Następnie jej uczestnicy przejdą przez Wały Piastowskie, rondo Hucisko i ul. Długą, aby Długim Targiem dojść do Zielonej Bramy.
Związkowcy wyjaśniają, że arogancja obecnej władzy i brak rzeczywistego dialogu zmuszają do wyjścia w odruchu protestu na ulice Gdańska. – Na przestrzeni paru lat liczba osób egzystujących poniżej poziomu ubóstwa wzrosła z 7 do 9 procent. Sygnalizujemy cały szereg niezwykle poważnych problemów społecznych, jak choćby fakt, że nawet nie co piąty zarejestrowany w urzędzie pracy ma prawo do jakiegokolwiek zasiłku. Sytuacja materialna emerytów pogarsza się z roku na rok. Po manipulacjach przy kodeksie pracy sytuacja pracownicza pogorszyła się. Mamy do czynienia z prawdziwym exodusem ludzi młodych – powiedział Krzysztof Dośla, przewodniczący gdańskiej „Solidarności”, którego słowa cytowane są w komunikacie.
Jak zaznaczył szef gdańskich związkowców, jedyną szansą dla młodych Polaków jest wyjazd za granicę. – Pomorze, jak cała Polska, nie jest oazą dobrobytu i „zieloną wyspą”. Zaprzepaszczane są kolejne szans na rozwój Pomorza – zaakcentował Dośla.
Związkowcy podkreślają, że formuła dialogu oparta o Komisję Trójstronną i Wojewódzkie Komisje Dialogu Społecznego wyczerpała się. Dlatego też centrale związkowe przygotowują już własne propozycje instytucjonalnego dialogu. Jak wyjaśniono w komunikacie, propozycje związkowców przypominać będą te rozwiązania, jakie funkcjonują w Niemczech czy innych krajach Unii Europejskiej, w których stronami dialogu są pracownicy i pracodawcy, a rządy występują w roli notariuszy zawartych porozumień.
IK