W Moskwie pobito dyplomatę z Holandii
Środa, 16 października 2013 (10:21)Nieznani sprawcy wczoraj wieczorem pobili w Moskwie dyplomatę z Holandii – poinformowała agencja RIA Nowosti, powołując się na źródło w policji. Według portalu Life News poszkodowanym jest radca holenderskiej ambasady w Rosji Onno Elderenbosch.
Minister spraw zagranicznych Holandii Frans Timmermans zażądał już wyjaśnień od władz Federacji Rosyjskiej w sprawie tego zdarzenia. – Nasi ludzie powinni mieć możliwość, by pracować tam (w Moskwie) bezpiecznie. Chcę gwarancji, że władze Rosji wezmą na siebie odpowiedzialność za zapewnienie im bezpieczeństwa – oświadczył.
Do napadu na 60-letniego Elderenboscha doszło na klatce schodowej jego domu w centrum Moskwy. Zaatakowali go dwaj mężczyźni udający elektryków. Wepchnęli dyplomatę do jego mieszkania, gdzie go skrępowali i pobili. Z mieszkania niczego nie zabrali. Jedynie na lustrze napisali: LGBT. Skrótem tym określane są mniejszości seksualne.
W zeszłym tygodniu w Hadze zatrzymany został radca ambasady FR w Holandii Dmitrij Borodin. Strona rosyjska utrzymywała wówczas, że holenderska policja wtargnęła do domu dyplomaty, pobiła go i przez wiele godzin przetrzymywała na posterunku, po czym wypuściła go bez wyjaśnień i przeprosin.
Jeszcze tego samego dnia prezydent Rosji Władimir Putin zażądał przeprosin od Holandii. – To poważne naruszenie konwencji wiedeńskiej. Oczekujemy wyjaśnień i przeprosin, a także ukarania winnych – oznajmił. Putin ostrzegł, że dalsze postępowanie Moskwy zależne będzie od sposobu, w jaki zachowa się strona holenderska.
Następnego dnia szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Siergiej Dankwert zakomunikował, że Rosja ma zastrzeżenia do jakości produktów mlecznych i kwiatów z Holandii.
IK, PAP