• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Pierwsze dopłaty

Wtorek, 15 października 2013 (21:03)

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa rozpoczyna jutro wypłatę dopłat dla rolników mających ziemię na terenach o niekorzystnych warunkach gospodarowania (ONW) oraz objętych tzw. programami rolnośrodowiskowymi. Dopłaty bezpośrednie ruszą, wbrew nadziejom rolników, jednak 1 grudnia. 

Płatności ONW przeznaczone są dla rolników, którzy gospodarują na terenach niesprzyjających prowadzeniu działalności rolniczej. Do nich zalicza się m.in. obszary górskie, regiony, gdzie panują trudne warunki klimatyczne, czy np. są bardzo niskie opady deszczu albo bardzo niska jest jakość gleb.

W Polsce około połowy użytków rolnych jest położonych na obszarach ONW i dlatego takie płatności – których wartość to blisko 1,4 mld zł – otrzymać ma ponad 726 tys. rolników. Czyli ponad połowa wszystkich, którzy są objęci systemem dopłat bezpośrednich. Przeciętnie więc na jedno gospodarstwo przypadnie niespełna 2 tys. zł.

Pieniądze te mają rekompensować rolnikom mniejsze plony czy też pokryć przynajmniej część dodatkowych wydatków, jakie muszą ponieść na uprawę ziemi.

Także 16 października rusza wypłata pomocy rolnikom realizującym w swoich gospodarstwach programy rolnośrodowiskowe. Polegają one ochronie środowiska naturalnego w obrębie gospodarstwa (np. przez uprawę tradycyjnych roślin czy też hodowlę tradycyjnych ras zwierząt) kosztem ograniczania produkcji. Pieniądze te – ponad 1,6 mld zł – ma otrzymać prawie 119 tys. rolników. Jeden rolnik otrzyma więc średnio ponad 13 tys. zł i to ma mu zrekompensować mniejsze dochody.

Warto dodać, że po raz pierwszy ARiMR zaczyna wypłacać pieniądze z programu rolnośrodowiskowego tak wcześnie – do tej pory były one regulowane od 1 grudnia, razem z dopłatami bezpośrednimi. Rolnicy mieli nadzieję, że także te podstawowe płatności, które otrzymać ma ponad 1,3 mln osób, zaczną być zaliczkowo regulowane od 16 października, ale tak się nie stanie.

Na wypłatę zaliczek pozwoliła Komisja Europejska i część państw członkowskich takie decyzje podjęło. Była to reakcja na żądania samych rolników, którzy w wielu krajach, także w Polsce, skarżą się na straty, jakie ponieśli na skutek spadku cen skupu zbóż i rzepaku. Nasze ministerstwo rolnictwa uznało jednak, że ze względów organizacyjnych jest to trudne do wykonania i „nie ma co się silić”, jak wyraził się wiceminister Tadeusz Nalewajk.

Resort obiecuje, że będzie się starał, aby zamiast tego jak najwięcej rolników otrzymało dopłaty bezpośrednie jeszcze w grudniu. Zgodnie z unijnym prawem, dopłaty bezpośrednie za dany rok są wysyłane na konta rolników od 1 grudnia do 30 czerwca roku następnego. W pierwszej kolejności pieniądze powinny być wysłane do rolników, których gospodarstwa ucierpiały na skutek klęsk żywiołowych lub kwoty ich dopłat są stosunkowo niskie.

Na końcu płatności otrzymują posiadacze największych gospodarstw, czyli często różne przedsiębiorstwa rolne. Przypomnijmy, że podstawowa, Jednolita Płatność Obszarowa to około 830 zł za hektar. Do tego dochodzą różne płatności uzupełniające. Na dopłaty bezpośrednie mamy w tym roku 14,8 mld zł i otrzyma je prawie 1 mln 360 tys. rolników. Na jedno gospodarstwo przypada średnio ponad 10 tys. zł.

 

Krzysztof Losz