• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Z Autosanu mogą wyjechać autobusy

Wtorek, 15 października 2013 (14:30)

Fabryka Autosan SA ma szanse na kontynuację działalności produkcyjnej. Pracę w fabryce może znaleźć przynajmniej część z blisko pięciusetosobowej załogi zatrudnionej przed upadłością firmy.

O możliwości kontynuacji produkcji we wszystkich sektorach poinformował Ludwik Noworolski, syndyk masy upadłościowej. Syndyk zabezpieczył majątek firmy, wstępnie zapoznał się z sytuacją finansową. W jego ocenie ogłoszenie upadłości nie oznacza likwidacji fabryki.

„Posiadane zaplecze finansowe i materiałowe umożliwia podjęcie pracy przez część załogi po przestoju, który miał miejsce od 20 września br. Istnieją więc warunki do kontynuacji realizacji kontraktów i umów zawartych przed dniem 7 października br., o ile potwierdzą je zamawiający” – czytamy w wydanym przez syndyka komunikacie.

Jednocześnie Noworolski, który po decyzji Sądu Rejonowego w Krośnie w ubiegły wtorek wkroczył do zakładu w Sanoku, informuje o wznowieniu starań o pozyskanie kolejnych zamówień.

Zwracając się do partnerów biznesowych, przeprosił za zaistniałą sytuację Autosanu, zapewnił też, że dołoży starań, aby je rozwiązać w miarę możliwości szybko i co ważne - skutecznie. W ocenie syndyka upadłość nawet likwidacyjna wcale nie musi oznaczać końca zakładu, ale jego restrukturyzację. Temu też zostaną podporządkowane wszelkie działania. Rozmowy w sprawie zamówień dla Autosanu prowadzi w Warszawie burmistrz Sanoka Wojciech Blecharczyk.

Tymczasem załoga oczekuje wypłaty wynagrodzeń z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Blisko pięciuset pracowników nie otrzymało pensji od byłego właściciela fabryki Sobiesława Zasady, który sprzedając swoje udziały za „symboliczną kwotę”, nie zadbał o wyrównanie zaległości finansowych wobec swoich pracowników. Nowy właściciel – Grzegorz Tarnawa – nie ujawnia planów dotyczących przyszłości firmy.

W ubiegłym tygodniu ok. pięciuset związkowców NSZZ „Solidarność” m.in. z Podkarpacia, Małopolski, Wielkopolski i Śląska wspólnie z załogą Autosanu protestowało w Krakowie przed siedzibą Grupy Sobiesław Zasada, obarczając byłego właściciela Autosanu za jego upadłość. „Solidarność” zapowiedziała też złożenie wniosku do prokuratury dotyczącego upadłości sanockiego zakładu.

– Zrobimy z naszej strony wszystko, aby od strony prawnej wyjaśnić, czy to, co się działo w Autosanie, było zgodne z prawem. W tej chwili jest już przygotowany wniosek do prokuratury. Niech organy ścigania wyjaśnią tę sprawę od początku do końca – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Mariusz Kamieniecki