• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Komu przeszkadzają hasła pro-life?

Wtorek, 15 października 2013 (10:19)

Kolejny raz nieznani sprawcy zniszczyli symbole pro-life umieszczone w Northern Kentucky University. Sprawcy wandalizmu pozostają bezkarni.

Studenci działający w grupie Northern Prawo do Życia ustawili w mieszczącym się na terenie kampusu uniwersyteckiego Cmentarzu Niewiniątek (ang. Cemetery of Innocents) kilka rzędów białych krzyży, które symbolizują nienarodzone dzieci zabijane codziennie w Ameryce. Obok krzyży obrońcy życia umieścili dużą tablicę wyjaśniającą, że każdy krzyż reprezentuje dziesięcioro dzieci.  

Obrońcy życia, których wypowiedzi przytacza Life Site News, wyjaśniają, że nieznani sprawcy skradli dużą białą tablicę oraz inne mniejsze znaki zawierające hasła przeciwko aborcji. Na swoim koncie na portalu społecznościowym Facebook jednocześnie zaapelowali o pomoc w wykryciu sprawców kradzieży.

Junior Kevin Snyder, którego słowa cytuje Life Site News, zwrócił uwagę, że na temat aborcji istnieją różne opinie, ale niezależnie od tego nikt nie ma prawa usuwać prezentowanych przez obrońców życia haseł i symboli.

Grupa Northern Prawo do Życia znana jest z odważnej działalności na rzecz obrony życia. W kwietniu bieżącego roku zawiesiła na terenie kampusu sznur do prania, na którym umieszczone były dziecięce ubranka. Na co czwartym ubranku namalowano znak „X”, który symbolizował ofiary aborcji. Ekspozycja pro-life została natychmiast zniszczona. Sprawca wandalizmu będący jednym ze studentów stwierdził, że zerwanie sznura z dziecięcymi ubrankami było wyrazem prawa do wolności słowa.

Działalność obrońców życia często wspierana jest także przez samych wykładowców i pracowników uniwersytetu, ale niestety nie wszystkich.

Life Site News przytacza historię z 2006 roku, kiedy jedna z tamtejszych wykładowczyń Sally Jacobsen zaprowadziła grupę studentów popierających aborcję na Cmentarz Niewiniątek. Wówczas zniszczono krzyże symbolizujące poczęte dzieci, które zostały zabite w łonie matek. Później Jacobsen twierdziła, że nie zmuszała studentów do ich zniszczenia, ale w jej opinii akt wandalizmu wobec krzyży był niewielki w porównaniu z tym, co czuła, oglądając je. Kobieta otrzymała reprymendę i przeszła na wcześniejszą emeryturę.

Izabela Kozłowska