• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Vettel najlepszy w Japonii

Niedziela, 13 października 2013 (12:11)

Trzykrotny mistrz świata Formuły 1 Niemiec Sebastian Vettel wygrał na torze Suzuka wyścig o Grand Prix Japonii. Wyprzedził swojego kolegę z ekipy Red Bull-Renault Australijczyka Marka Webbera oraz Francuza Romaina Grosjeana (Lotus-Renault).

Mimo zwycięstwa, dziewiątego w sezonie w 15 startach, a piątego z rzędu, Vettel nie jest jeszcze pewny kolejnego tytułu mistrza świata. Czwarte miejsce zajął bowiem Hiszpan Fernando Alonso, który traci do niego w klasyfikacji generalnej 90 punktów na cztery wyścigi przed końcem sezonu.

Start poprzedziła minuta ciszy dla upamiętnienia zmarłej w piątek w wieku 33 lat Hiszpanki Marii de Villota, kierowcy testowego ekipy Marussia. Jej rodzina poinformowała w sobotę, że zgon nastąpił wskutek obrażeń neurologicznych, odniesionych w wypadku 3 lipca 2012 roku na torze w angielskim Duxford, kiedy zawodniczka, prowadząca po raz pierwszy nowy bolid, uderzyła z dużą prędkością w ciężarówkę swojego zespołu.

W poniedziałek Hiszpanka miała wziąć udział promocji swojej autobiografii zatytułowanej „Życie jest prezentem”.

Dzisiejszy wyścig, jak wiele innych w ostatnich latach, był popisem Vettela. Start mu nie wyszedł, w pierwszy wiraż wszedł dopiero na trzeciej pozycji, wyprzedzony przez Grosjeana i Webbera, ale na 13. okrążeniu wysunął się na prowadzenie, korzystając z tego, że rywale zjechali do boksów technicznych na zmianę ogumienia.

– To był straszny start, jednak szybko powróciłem na swoje miejsce. Próbowałem kontrolować różnice czasu, jechać jak najdłużej na swoich oponach, aby uzyskać przewagę i poddać przeciwników presji pod koniec wyścigu. Taktycznie rozegrałem ten wyścig perfekcyjnie – powiedział 26-letni Vettel, komentując swoje 35. zwycięstwo w Formule 1.

Prowadzenie między czołową trójką zmieniało się jeszcze kilkakrotnie po zjazdach na pit-stopy. Ostatecznie Niemiec, zmieniający opony tylko dwa razy, w przeciwieństwie do rywali, którzy mieli po trzy przerwy, zwyciężył bezdyskusyjnie.

Zawiedziony był Grosjean, który zaskoczył piorunującym startem ruszających z pierwszej linii obu kierowców Red Bulla. – Kiedy jechałem na czele, pomyślałem sobie, że mogę odnieść pierwsze zwycięstwo. Bolid był świetnie przygotowany aż do pierwszej zmiany opon. Potem, jadąc już na twardej mieszance, wszystko się skomplikowało – mówił Francuz, który dziś po raz siódmy w karierze stanął na podium.

Straty pozostałych kierowców do pierwszej trójki były olbrzymie. Czwarty finiszował Alonso, ponad 45 sekund za Vettelem. Hiszpan wprawdzie zachował teoretycznie szanse na tytuł mistrza świata, ale – jak oceniają obserwatorzy – Vettel powinien postawić kropkę nad i już w następnym wyścigu 27 października w Grand Prix Indii na torze Noida na przedmieściach Delhi.

IK, PAP