Serce Maryi „lekarstwem” na zło
Niedziela, 13 października 2013 (08:52)Z ks. Krzysztofem Czaplą, dyrektorem Sekretariatu Fatimskiego na Krzeptówkach w Zakopanem, rozmawia Marta Milczarska
Ojciec Święty Franciszek zawierzy dzisiaj świat Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Jakie znaczenie dla Kościoła na świecie ma to zawierzenie?
– Należy tu wskazać na kilka aspektów. Wszyscy wiemy, że w Fatimie Matka Boża powiedziała do trojga dzieci, by poświęcić świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi – to najbardziej znany wątek objawień fatimskich. Aktu tego dokonał Jan Paweł II 25 marca 1984 r. w jedności ze wszystkimi biskupami i kardynałami świata. Ale prośba Maryi ma również drugi wątek. Maryja prosi, byśmy my – wszyscy wierzący – poświęcali się Jej Niepokalanemu Sercu, gdyż jest to jedyny ratunek przed złem tego świata. Ten drugi wątek znalazł się również w prośbie siostry Łucji, która kilkakrotnie pisała do Papieża Piusa XII, pokazując Portugalię jako „dowód łask”, którego Bóg udziela wiernym, jeśli poświęcą się Niepokalanemu Sercu Maryi.
Akt zawierzenia świata, którego dokona dzisiaj Papież Franciszek, należy bardziej postrzegać w tym drugim nurcie - nie jako wypełnianie prośby Matki Bożej, która chce, by poświęcić Rosję i modlić się o jej nawrócenie, ponieważ tego aktu dokonał, Papież Jan Paweł II. To jest akt, który Papież Franciszek czyni, wsłuchując się w głos Fatimy, by pomóc światu. Maryja zwraca się do nas wszystkich, że Jej Serce będzie nam ratunkiem, drogą, która doprowadzi nas do Boga. Ojciec Święty poświęca świat nie Maryi, nie Matce Kościoła, ale Jej Niepokalanemu Sercu, tym samym jednoznacznie wypełnia prośbę Maryi z Fatimy. To wszystko wpisuje się w Rok Wiary ogłoszony przez Benedykta XVI, który mówił, iż trwa cierpienie Kościoła i trwa zagrożenie człowieka, a tym samym nie ustaje szukanie odpowiedzi, jak temu zaradzić. Zaś by temu zaradzić, potrzebujemy tej odpowiedzi, której Matka Boża udzieliła dzieciom. Maryja, pokazując, dlaczego są wojny, cierpienia i wszelkie prześladowania Kościoła i Ojca Świętego, mówi o ratunku, jaki płynie z Jej Niepokalanego Serca.
Ten akt to także ukazanie aktualności objawień fatimskich. Nic ze słów Maryi nie straciło na wartości. Bóg jest ten sam. Matka Boża jest ta sama. Ale i zło jest to samo, dlatego Matka Boża w Fatimie pokazała, jak wygląda piekło i że źródło wszelkiego zła na świecie jest jedno: to szatan.
„Lekarstwo”, które dała Matka Boża, również zachowuje swoją aktualność, mimo że czasy się zmieniły, to cały czas ratunkiem pozostaje Niepokalane Serce Maryi. Ważne jest również to, co podkreślił Papież Jan Paweł II - że zawierzenie Maryi nie może być jednorazowe, do Jej słów trzeba wracać.
Papież Franciszek ze szczególnym naciskiem prosi o modlitwę w intencji pokoju na świecie, o zaprzestanie ataków na Kościół i prześladowań chrześcijan. Czy w tym aspekcie też możemy rozważać decyzję Papieża o zawierzeniu świata Matce Bożej?
– Niewątpliwie. Jednakże przypomnijmy także, że Benedykt XVI, ogłaszając Rok Wiary, zapowiedział, że jeden dzień w tym roku w szczególny sposób będzie poświęcony Maryi. Zaś obecny Ojciec Święty Franciszek ten dzień, 13 października, wspomnienie ostatniego objawienia w Fatimie, jeszcze mocniej związał z Matką Bożą Fatimską, dokonując aktu zawierzenia świata Jej Niepokalanemu Sercu, o które prosiła w 1917 roku. Natomiast biorąc pod uwagę treść orędzia, to rzeczywiście Matka Boża mówi w nim o biedzie, o cierpieniu, o prześladowaniu sprawiedliwych, o tym, że giną całe narody z powierzchni ziemi. Papież Franciszek, widząc te wszystkie trudne sprawy w świecie także dzisiaj, że coraz częściej biedni, cierpiący są spychani na margines, przypomina nam, że Maryja pokazuje drogę zmiany, by tak nie było. Maryja pokazuje nam, wierzącym, że pokój na świecie nie zostanie wprowadzony przez parlamenty, dekrety, organizacje polityczne i gospodarcze. Może być on osiągnięty za przyczyną Niepokalanego Serca Matki Bożej. Jeśli chcemy zmienić ten świat, by zapanowało dobro i pokój, trzeba szerzyć kult Niepokalanego Serca Matki Jezusa.
Ojciec Święty decyzją o zawierzeniu świata w dniu wspomnienia ostatniego objawienia Matki Bożej z Fatimy jednoznacznie wskazuje na to „lekarstwo”, które dała nam Matka Boga w 1917 roku. Franciszek od początku pontyfikatu pokazuje rolę Matki Bożej w Kościele. Uważam, że ten akt jest niezmiernie wymowny. Papież mówi, że nie spektakularne działania polityczne, ale tylko i wyłącznie Pan Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi może dokonać zmiany świata.
Jakie łaski dla nas, katolików, niesie ze sobą zawierzenie Matce Bożej?
– Maryja w Fatimie powiedziała tak: „Jeśli ludzie Me życzenia spełnią, to nie będzie na świecie wojen, prześladowań, sprawiedliwi nie będą męczeni, całe narody nie będą znikały z powierzchni ziemi”, ale Maryja daje także proroctwo, że to wszystko będzie prowadzić do czasu pokoju i triumfu Jej Niepokalanego Serca. Siostra Łucja, wyjaśniając, czym jest czas pokoju, mówi, że nie będzie na świecie żadnych wojen ze względu na Boga i religię. Przyjdzie czas - jak mówi wielkie proroctwo Fatimy - triumfu Niepokalanego Serca Maryi, czyli ostateczne pokonanie zła, które teraz działa w świecie. Chrystus zbawił nas z mocy „złego”, otworzył nam Bramy Nieba, jednakże my tam musimy dojść, a w trakcie tej ziemskiej wędrówki zło nas kusi i zwodzi, gdyż wszelkie pokusy pochodzą od złego. I tu z pomocą przychodzi Ta, która zmiażdży głowę węża.
A jakie zobowiązania dla chrześcijan płyną z tego aktu?
– Zobowiązania te bardzo konkretnie zostały ukazane w roku 1946, kiedy Polska poświęcała się uroczystym aktem Niepokalanemu Sercu Maryi. Prymas Polski August Hlondpo drugiej wojnie światowej szukał ratunku nie w układach politycznych, nie na konferencjach międzynarodowych, ale w Sercu Maryi. I wówczas zostało to bardzo jasno sformułowane, iż akt ten będzie miał jakiekolwiek znaczenie, kiedy będzie uczyniony z wiarą i będzie „czynem uzupełnionym” – jeśli poświęcamy się Maryi, to nie na jeden dzień, nie na czas aktu poświęcenia, ale ten akt ma trwać w naszych sercach i naszych duszach. Ten akt zawierzenia musimy uzupełnić także czynem, gdyż Matka Boża prosiła również o codzienny Różaniec Święty i o wynagrodzenie w nabożeństwach sprawowanych w pierwsze soboty miesiąca. Ważnym zadaniem jest też życie zgodne z aktem zawierzenia. Tylko wtedy będziemy prawdziwie w Jej Sercu, jeśli będziemy wypełniać to, o co to Serce prosiło. Ten akt będzie przynosił owoce i zmiany, jeśli wypełnimy to, o co prosi Maryja.
Przypominał o tym bardzo mocno ks. bp Stanisław Czajka z racji poświęcenia się Polski Niepokalanemu Sercu Maryi w 1946 r.: „Sama Matka Najświętsza wyraziła życzenie w Fatimie, aby poświęcono świat Jej Niepokalanemu Sercu. Ale jednym i tym samym zdaniem wyraziła także życzenie o Komunię Świętą wynagradzającą w pierwsze soboty miesiąca”.
Zauważmy, że z taką samą mocą Maryja prosi o poświęcenie i zawierzenie się Jej Niepokalanemu Sercu, ale też prosi o wynagrodzenie.
Wczoraj na całym świecie trwało czuwanie, szczególna modlitwa odbyła się w dziesięciu sanktuariach maryjnych na świecie. Papież zaprosił do czuwania także sanktuarium na Jasnej Górze. To wielkie wyróżnienie dla nas, Polaków. Ojciec Święty tym samym pokazał, że pamięta o Papieżu Polaku?
– Trudno mi mówić, jaka była intencja Ojca Świętego. Niewątpliwie Jan Paweł II jako pierwszy dokonał aktu poświęcenia świata Maryi, wypełnił w całości prośbę Matki Bożej z Fatimy, zaś wzrastał w wierze w cieniu Jasnej Góry.
Myślę jednakże, że ideą Franciszka było oplecenie całego świata modlitwą i czuwaniem w przededniu aktu zawierzenia świata Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Papież, zawierzając świat, chce to zrobić w zjednoczeniu z miejscami kultu Matki Bożej na całym świecie, aby przybliżyć świat w akcie skierowanym ku Panu Bogu. Papież Franciszek, wybierając Jasną Górę, przypomina nam, że w tym miejscu Polska zawierzyła się Matce Boże, że na Jasnej Górze obudził się w naszym kraju kult Matki Bożej Fatimskiej.
Nie mamy jednak pewności, według jakiego klucza Papież wybierał sanktuaria do czuwania maryjnego. Niewątpliwie Jan Paweł II jest drogowskazem, by dostrzec sanktuarium w Częstochowie. Nie zapominajmy także, że Jasna Góra jest znaczącym miejscem, przez które doświadczył świat znaku obecności Maryi.
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska