• Poniedziałek, 16 września 2019

    imieniny: Korneliusza, Edyty, Cypriana

Chróścikowski: prezydencką ustawą wracamy do PRL

Czwartek, 26 lipca 2012 (18:55)

Jerzy Chróścikowski, senator PiS, przewodniczący senackiej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi:

Wprowadzenie zmian w prawie o zgromadzeniach to dyskryminacja organizacji pozarządowych, a szczególnie działa przeciwko związkom zawodowym, które swoje niezadowolenie wyrażają właśnie w manifestacjach. Przepisy pozwolą na to, żeby zablokować organizację manifestacji przez to, że inna organizacja zgłosi prowokacyjnie do urzędu gminy, miasta swoją demonstrację.

Na mocy przepisów projektu prezydenckiego może zostać zablokowany słuszny protest rolników, pracowników lub obywateli niezadowolonych z działań rządu, opcji politycznej, samorządu, wójta czy innego organu państwa. Władza zawsze może wymyślić jakiś sposób, na podstawie tej ustawy, by nie udzielić pozwolenia na zgromadzenia, czyli możliwość wyrażenia swojego zdania przez obywateli. Dlatego jesteśmy przeciwni takiemu ograniczaniu praw związków zawodowych, organizacji pozarządowych, jaki proponuje pan prezydent Bronisław Komorowski, który mieni się człowiekiem „Solidarności”, działa przeciwko temu, o co NSZZ „Solidarność” walczyła. Tą ustawą wracamy do głębokiego PRL.

Jeśli chodzi o zgłoszone wczoraj poprawki, to niestety są to zmiany kosmetyczne. Nie zmieniają samego sensu, czyli tego, że jest ograniczane prawo do organizowania manifestacji przez organizację, która chce bronić praw obywateli.

Ten projekt to ograniczanie swobód i wolności obywatelskich. Będziemy głosować za odrzuceniem tej ustawy w całości. Trzeba zaznaczyć, że jest także wielu senatorów z Platformy Obywatelskiej, którzy wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec tej reformy. Dlatego apelujemy do ludzi o korzeniach „solidarnościowych”, aby ludzie ci zastanowili się, o co tak naprawdę walczyliśmy.

Najważniejsze teraz to odrzucenie tego projektu i rozpoczęcie prac nad innym, która będzie konsultowana ze społeczeństwem, a przypominam, że ta ustawa nie była konsultowana. Pan prezydent wyszedł z własną inicjatywą i incydentalną sprawę z 11 listopada przenosi na sprawę całego kraju.

 

not. MM