• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Presja na konwertytów

Czwartek, 10 października 2013 (14:19)

W Bilbathuangani (środkowy Bangladesz) lokalny przywódca Rafiqul Faruk zakazał budowy kościoła wspólnocie konwertytów z islamu na chrześcijaństwo. Ponadto zagroził, że jeśli nie powrócą „na łono świętej religii”, muszą opuścić wioskę.

 

Kiedy 25 chrześcijan znajdowało się w biurze zwierzchnika, tłum liczący około tysiąca muzułmanów, wezwany w meczecie do obrony religii, otoczył pomieszczenie i czekał na rozwój wydarzeń. Informator międzynarodowego dzieła chrześcijańskiego Open Doors Mokrom Asli powiedział, że „przełożeni oraz imamowie przesłuchiwali mnie, ponieważ przyjąłem chrześcijaństwo. Pytali, dlaczego zostałem chrześcijaninem. Zmiana wiary na chrześcijaństwo to ogromny grzech dla muzułmanów. Jeśli nie wrócę do islamu, mój dom zostanie spalony, a mnie wykluczą ze społeczeństwa”.

Z kolei Mojnu Mia doniósł: „Zapytali mnie, jaką religię wyznaję. Gdy powiedziałem, że jestem chrześcijaninem, grożono mi przemocą oraz wykluczeniem z wioski, jeśli nie wyrzeknę się nowej wiary. Wywierali na mnie taki nacisk, że się poddałem i znowu przyjąłem islam. Przed sądem przyznałem się jednak do Jezusa i ostatecznie potwierdziłem, że jestem chrześcijaninem. Gdy zwierzchnik wioski dowiedział się, że znowu nim jestem, na nowo zaczął mi grozić, że jeśli chcę pozostać przy chrześcijaństwie, będę musiał na zawsze opuścić ten teren”.

Pobicia dla opamiętania

Zwierzchnik wioski oraz jego sojusznicy pobili przed trzema laty kilku chrześcijan, ponieważ nie byli wierni islamowi. Faruk stwierdził wówczas, że „dzięki naszej akcji ośmioro odszczepieńców naprawiło swoje postępowanie. Próbujemy przywołać do rozsądku pozostałych. Jako przedstawiciele narodu nie możemy i nie chcemy działać wbrew powszechnej opinii”.

Konstytucja Bangladeszu zapewnia każdemu obywatelowi wolność wyznania. Ponadto, zgodnie z nią, każda wspólnota religijna w większości muzułmańskim kraju może budować swoje instytucje, prowadzić je i nimi zarządzać. 


Autor jest socjologiem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Tomasz M. Korczyński