• Poniedziałek, 16 września 2019

    imieniny: Korneliusza, Edyty, Cypriana

Umorzono śledztwo w sprawie katastrofy w kopalni "Wujek"

Czwartek, 26 lipca 2012 (14:16)

Prokuratura Okręgowa w Katowicach umorzyła śledztwo w sprawie katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie Śląskiej, która miała miejsce blisko trzy lata temu. Śledczy nie dopatrzyli się związku między działaniem człowieka a zaistnieniem katastrofy, w której zginęło 20 górników.

Śledztwo, w toku którego przesłuchano ponad 350 osób, nie wykazało, aby istniał związek przyczynowy między zachowaniem człowieka a faktem zapalenia i wybuchu metanu - poinformowała Marta Zawada-Dybek, rzecznik katowickiej prokuratury.

18 września 2009 r. w wyniku zapalenia i eksplozji metanu zginęło 20 górników, a 37 zostało rannych. Była to jedna z największych górniczych katastrof w Polsce.

Wcześniej w śledztwie wszczętym po katastrofie zarzuty narażenia górników na niebezpieczeństwo, poświadczenia nieprawdy, naruszania praw pracowniczych itp. usłyszały 64 osoby, m.in. elektromonterzy i osoby dozorujące ich prace, a także osoby z kierownictwa kopalni. Wśród podejrzanych był b. dyrektor kopalni Krzysztof K., któremu zarzucono sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników oraz uporczywe naruszanie praw pracowniczych. Większość podejrzanych nie przyznała się do winy. Prokuratura planuje postawienie kolejnych zarzutów w tej sprawie.

Wszystkie zarzuty dotyczyły jednak okresu, zanim doszło do tragedii. Prokurator Zawada-Dybek zaznaczyła, że jest to wątek śledztwa dotyczący nieprawidłowości w kopalni w okresie od kwietnia 2008 r. do września 2009 r., a nie samego spowodowania katastrofy - w tym zakresie śledztwo umorzono. Postanowienie o umorzeniu śledztwa jest nieprawomocne, pokrzywdzeni mogą złożyć zażalenia na to postanowienie.

Poza prokuraturą przyczyny katastrofy badały organa nadzoru górniczego. Komisja Wyższego Urzędu Górniczego uznała, że tragedię spowodowały ludzkie zaniedbania.

MM, PAP