• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Załoga Autosanu wyszła na ulice

Środa, 9 października 2013 (14:44)

Kilkuset pracowników postawionej w stan upadłości likwidacyjnej fabryki Autosan pikietuje pod Urzędem Miasta w Sanoku w obronie zakładu i miejsc pracy.

Pracownicy wyruszyli w południe sprzed bramy firmy, zapraszając po drodze mieszkańców miasta do udziału w pikiecie. – Zależy nam na tym, aby jak najwięcej ludzi dowiedziało się, jak dzisiaj w Polsce traktuje się takie zakłady jak nasz – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Ewa Latusek, szefowa NSZZ „Solidarność” w sanockim Autosanie. Pikietujących wspierają mieszkańcy Sanoka, którzy przybyli pod tamtejszy ratusz. Przedstawiciele załogi na ręce władz miasta złożyli petycję z prośbą o wsparcie ich działań na rzecz ratowania produkcji w postawionym w stan upadłości zakładzie i utrzymania miejsc pracy dla 460-osobowej załogi. Pracownicy mają pretensje do samorządu, że zablokował konta fabryki tylko dlatego, że zakład nie zapłacił 1,3 mln zł zaległego podatku od nieruchomości. Pytają, gdzie w tej sytuacji był burmistrz i władze Sanoka. Pikieta potrwa do godz. 15.00.

Związkowcy z Autosanu zapowiadają na piątek kolejną pikietę, tym razem przed budynkiem byłego właściciela firmy z Grupy Sobiesław Zasada w Krakowie. Załoga, która nie otrzymała połowy pensji za czerwiec i lipiec oraz całych wynagrodzeń za sierpień i wrzesień (łącznie 2,5 mln zł) domaga się uregulowania zaległości. Stawiając się wraz z przedstawicielami „S” z innych regionów kraju przed siedzibą spółki, chce „podziękować” Sobiesławowi Zasadzie za to, co zrobił z Autosanem. – Chcemy wyrazić swoje stanowisko wobec działań podejmowanych przez zarząd i osobiście pana Zasadę, który zostawił nas na lodzie – dodaje szefowa „S” w sanockim Autosanie.

Przypomnijmy, że 19 września br. zarząd sanockiego Autosanu złożył do sądu w Krośnie wniosek o upadłość. Z wydanego oświadczenia wynikało, że nie było możliwości dalszego finansowania działań restrukturyzacyjnych firmy. Okazało się także, że Sobiesław Zasada sprzedał za symboliczną kwotę swoje udziały w Autosanie przedsiębiorcy Grzegorzowi Tarnawie. W poniedziałek, 7 bm., sąd wydał decyzję o upadłości likwidacyjnej, a dzień później do firmy wkroczył syndyk. Po sprawdzeniu kondycji firmy podejmie decyzję, czy i ewentualnie w jakim zakresie będzie możliwość kontynuacji produkcji. Będzie też musiał zaspokoić roszczenia blisko pięciuset wierzycieli. Długi Autosanu – według spisu przekazanego sądowi we wniosku o upadłość przez zarząd spółki – przekraczają 35 milionów złotych.  

                                                    

Mariusz Kamieniecki