• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Autostradowy absurd

Wtorek, 8 października 2013 (02:06)

Sejmowa Komisja Infrastruktury chce wyjaśnień, dlaczego autostrada A4 Szarów – Tarnów była przez rok zamknięta dla TIR-ów. I dlaczego budujemy autostrady bez zjazdów.

Dopiero rok od oddania do ruchu samochody ciężarowe o masie powyżej 12 ton mogą korzystać z autostrady A4 Szarów – Tarnów Północ. Dotąd było to niemożliwe. Najpierw tłumaczono to prowadzeniem ruchu na jednym z trzech odcinków trasy po jednej nitce autostrady. Gdy to utrudnienie znikło, zakaz pozostał, aż do minionej soboty. Decyzja leżała w gestii ministerstwa transportu. W tym czasie ruch ciężarowy, już w Szarowie, kierowany był na dawną czwórkę, a TIR-y rozjeżdżały położone na trasie miejscowości. Obecnie samochody o masie przekraczającej 12 ton mogą dojechać A4 do Tarnowa. Ale tam, by wrócić na trasę w kierunku wschodniej granicy, kierowcy muszą przebrnąć przez miasto. To spowodowało obawy o zakorkowanie Tarnowa i utrudnienie dojazdu do szpitala wojewódzkiego.

Z kolei wyliczenia, jakimi dysponuje GDDKiA, mówią tylko o wynoszącym ok. 3,5 proc. wzroście ruchu. Sytuację próbowały rozwiązać lokalne władze. Ale jedynym sensownym rozwiązaniem, jakie wskazano, było… przyspieszenie ukończenia odcinka A4 na wschód od Tarnowa. W odpowiedzi GDDKiA zapewniła, że „dołoży wszelkich możliwych starań zmierzających do wcześniejszego zapewnienia przejezdności jezdnią główną na dalszym odcinku, aby poprowadzić tranzyt w kierunku wschodnim ciągiem autostrady A4 poza granicami miasta Tarnowa”.

Zjazdy niepotrzebne?

To nie jedyny problem na A4, bo autostradzie brakuje zjazdów. Za Szarowem wprawdzie jest zjazd na Bochnię, ale wąski i nie pomieści samochodów ciężarowych. Właściwa łącznica dopiero ma powstać, ale wciąż trwają spory o to, którędy ją poprowadzić. Nieco lepiej jest w Brzesku, bo tam GDDKiA zrefundowała remont ul. Leśnej, która tymczasowo pełni rolę łącznicy z autostradą i od soboty także po niej mogą jeździć TIR-y. Tyle że taka wizja spędza sen z oczu mieszkańcom domostw przylegających do łącznicy. Szczególnie że na właściwy zjazd trzeba poczekać do końca przyszłego roku. Ma on kosztować 88 mln zł, ale inwestycja jest w początkowej fazie.

I tu pojawia się kolejny problem, bo ul. Leśna może być wykorzystywana jako łącznica najdalej do 31 grudnia 2014 roku. Potem lokalne władze mogą na niej ograniczyć ruch. Kierowcy wciąż czekają też na otwarcie zjazdu w Wojniczu. A4 obecnie kończy się na zjeździe Tarnów Północ. Jednak dotarcie z autostrady do starej trasy w kierunku Rzeszowa, nawet gdy ruch w mieście odbywał się w miarę płynnie, zajmowało dotąd kilkanaście minut. Jak zmieni to obecność TIR-ów, pokażą najbliższe dni, ale wczoraj wyjazd z osiedli przyległych do trasy był mocno utrudniony.

Jeśli ruch okaże się zbyt uciążliwy, Tarnów ma w ręku oręż, którym wymusi ograniczenie tonażu na autostradzie. To już zapowiadany remont ul. Jana Pawła II oraz wiaduktu na ul. Lwowskiej, znajdujących się na trasie łączącej autostradę z dawną czwórką. Sytuację może zmienić jedynie udostępnienie kolejnego odcinka A4 w kierunku wschodnim. Tyle że ten ma być gotowy za rok.

Liczne protesty mieszkańców gmin położonych wzdłuż dawnej czwórki, kontrowersje związane zarówno z ograniczeniem tonażu, jak i tempem budowy na A4 oraz łączników spowodowały, że sprawą chce zająć się sejmowa Komisja Infrastruktury. W ocenie małopolskich posłów PiS, stan odcinka Szarów – Tarnów wymaga szczególnej uwagi i wyjaśnień powodów, dla których gotowa autostrada nie może być w pełni wykorzystywana.

– Skoro już inwestuje się w tego rodzaju przedsięwzięcie, to ono musi na siebie pracować. Mało tego, autostrada musi być trasą nowoczesnych technologii. Polega to na tym, że z obszarów, przez które taka trasa przebiega, jest do niej łatwy dostęp. To powoduje, że tereny przyległe do autostrady, o jakimś potencjale gospodarczym, szybko się rozwijają – tłumaczy poseł Andrzej Adamczyk (PiS), wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury. Jak zapewnia, małopolscy parlamentarzyści szczególną uwagę będą zwracać na kwestie związane z realizacją kolejnych odcinków A4.

Marcin Austyn