Odważny świadek Chrystusa
Niedziela, 6 października 2013 (09:21)W kościele św. Jakuba w Toruniu odbędzie się dzisiaj sesja inaugurująca proces beatyfikacyjny ks. bp. Adolfa Piotra Szelążka (1865-1950), ordynariusza diecezji łuckiej na Wołyniu i założyciela Zgromadzenia Sióstr Terezjanek. Mszy św. o godz. 13.00 będzie przewodniczył ks. bp Andrzej Suski, ordynariusz toruński, a po niej nastąpi zaprzysiężenie Trybunału powołanego do przeprowadzenia procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezjalnym.
S. Hiacynta Bożena Augustynowicz CST, postulatorka w procesie beatyfikacyjnym, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl podkreśla, że ks. bp Adolf Piotr Szelążek, może być dla współczesnego chrześcijanina przykładem w podejmowaniu walki o codzienne przybliżanie dusz do zbawienia i rozszerzania miłości Bożej w sercach braci stojących obok nas. Terezjanka przypomina, że Sługa Boży całym swoim życiem świadczył o Bogu. – Przeżył 85 lat, a jego życie bogate było w dzieła i czyny miłosierdzia. Wciąż poświęcał się dla ludzi, dla zbawienia ich dusz – zaznacza.
Ks. bp Adolf Piotr Szelążek (1865–1950) urodził się w Stoczku Łukowskim na ziemi podlaskiej. Wzrastał w klimacie rodzinnego ciepła. To właśnie z domu rodzinnego wyniósł głębokie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, a modlitwa różańcowa pozostała do końca życia jego ulubioną modlitwą. Jesienią 1883 roku wstąpił do seminarium duchownego w Płocku. Po studiach w maju 1888 roku przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1907-1918 był związany z płockim seminarium duchownym, najpierw jako wykładowca, a później jako rektor uczelni.
Papież Benedykt XV w 1918 roku mianował ks. Szelążka biskupem tytularnym Barki i sufraganem płockim. Z kolei na mocy decyzji Ojca Świętego Piusa XI w 1925 r. ks. bp Szelążek został ordynariuszem nowo powstałej diecezji łuckiej na Wołyniu.
– W krytycznym momencie dziejów historii, gdy wojska sowieckie 17 września 1939 r. przekroczyły wschodnią granicę Polski i zajęły Łuck, okazał się wiernym i oddanym pasterzem swej diecezji – zwraca uwagę s. Hiacynta Bożena Augustynowicz CST.
Ksiądz biskup Szelążek mógł opuścić diecezję i wrócić do kraju, ale pozostał z wiernymi, za co został aresztowany i uwięziony. Wiele razy był przesłuchiwany. Śledztwo zakończono odczytaniem aktu oskarżenia i odesłaniem sprawy do Moskwy. W sporządzonym wówczas raporcie zaproponowany wyrok brzmiał: „Adolfa Szelążka (…) poddać najwyższemu wymiarowi kary – rozstrzelanie z konfiskatą całego osobistego mienia”.
Wyrok śmierci został jednak zamieniony na przymusową deportację. W 1946 roku po powrocie do Polski ksiądz biskup zamieszkał w zamku Bierzgłowskiego koło Torunia. Mimo podeszłego wieku i ciężkiego stanu zdrowia był gotowy natychmiast powrócić do Łucka.
Małgorzata Pabis