Upamiętnią ofiary ludobójstwa
Niedziela, 6 października 2013 (07:54)Mieszkańcy Wiązownicy upamiętnią ponad sto ofiar rzezi, jakiej na miejscowej ludności dokonał oddział OUN-UPA 17 kwietnia 1945 r. Dzisiaj na ścianie miejscowego kościoła parafialnego zostanie odsłonięta okolicznościowa tablica.
Tablica ufundowana przez lokalną społeczność została już umieszczona w miejscowym kościele pw. św. Walentego i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Wiązownicy. Dzisiaj poświęci ją ks. bp Stanisław Jamrozek, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej, który będzie przewodniczył uroczystościom.
W programie uroczystości, które rozpoczną się o godz. 14.00, obok Mszy św. w intencji ofiar zbrodni, odsłonięcia i poświęcenia tablicy znajdują się też wciągnięcie flagi państwowej na maszt, odśpiewanie hymnu narodowego, Apel Poległych i salwa honorowa Kompanii Honorowej 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Zaplanowano też część artystyczną w wykonaniu dzieci i młodzieży.
– Wmurowując tablicę, chcemy z jednej strony upamiętnić ofiary napadu na Wiązownicę i spalenia części wioski. Z drugiej strony zależy nam, żeby ta tablica była pomostem w przekazywaniu pamięci o historii tej ziemi, o tragicznych wydarzeniach sprzed 68 lat kolejnym pokoleniom, aby pamięć o bohaterstwie tych, którzy zostali zamordowani w bestialski sposób, trwała – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Tadeusz Płachetko, przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy tablicy upamiętniającej spalenie i zamordowanie mieszkańców wsi Wiązownica i okolicznych miejscowości przez OUN-UPA w dniu 17 kwietnia 1945 r.
Oddział OUN-UPA (sotnia Szymańskiego „Szuma” i osobiście Iwan Szpontak ps. Zalizniak – dowódca kurenia Mesnyky) w ataku na Wiązownicę spalił 150 gospodarstw, wymordował połowę mieszkańców, w tym kobiety i dzieci. Zginęło 130-140 osób, spośród nich udało się ustalić nazwiska tylko 114 osób. W ocenie historyków, akt ludobójczy w Wiązownicy był największym jednorazowym mordem Polaków na terenie dzisiejszej Polski dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów. Ofiary zbrodni w Wiązownicy spoczywają na miejscowym cmentarzu.
Mariusz Kamieniecki