• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Trwa paraliż administracji USA

Sobota, 5 października 2013 (09:19)

Rząd USA czwarty dzień funkcjonuje bez ustawy budżetowej. Pod Kapitolem niezadowolenie demonstrowali wysłani na bezpłatne urlopy urzędnicy. Wobec braku postępu Demokraci przygotowują proceduralny manewr, by zmusić Republikanów do przezwyciężenia impasu.

„Zróbcie, co do was należy, i pozwólcie nam pracować!” – krzyczeli w piątek pod Kapitolem urzędnicy federalni, którzy od czterech dni są na bezpłatnych urlopach i nie wiedzą, kiedy wrócą do pracy. Nie przekonują ich obietnice, że dostaną zapłatę za nieprzepracowane dni, jak tylko Kongres przyjmie nową ustawę budżetową. – W tej chwili nic nie jest pewne poza tym, że za dwa tygodnie muszę zapłacić za wynajmowane mieszkanie – powiedziała 38-letnia Ariane, która od 6 lat pracuje dla rządu. Nie chciała podać nazwiska ani nazwy instytucji, w której pracuje, bo „mogłaby mieć problemy”.

Grupa protestujących – choć stosunkowo niewielka, około 150 osób – bardzo energicznie reagowała, gdy na balkonie gmachu Kongresu pojawiali się jacyś politycy. „Z Tea Party nie negocjujemy. Terroryści!” – krzyczeli. Nie mieli wątpliwości, że za obecny paraliż odpowiadają Republikanie, którzy pod wpływem konserwatywnego skrzydła związanego z Tea Party uzależnili zgodę na ustawę budżetową od osłabienia reformy systemu ochrony zdrowia, tzw. Obamacare.

Wraz z przedłużającym się kryzysem i brakiem perspektyw na kompromis między Republikanami a Demokratami emocje rosną także wśród polityków wzajemnie oskarżających się o zaistniałą sytuację. Najwięcej uwag krytycznych od Demokratów zbiera przewodniczący Izby Reprezentantów John Boehner za to, że nawet nie przedłożył pod głosowanie ustawy budżetowej w wersji Senatu, czyli „oczyszczonej” z zapisów przeciwko Obamacare. Zdaniem wielu komentatorów, nie można wykluczyć, że ustawa uzyskałaby wymaganą większość, bo z Demokratami zagłosowałaby część bardziej umiarkowanych Republikanów, którzy też mają już dość paraliżu rządu.

Przywódcy Partii Demokratycznej poinformowali w piątek, że pracują nad proceduralnym manewrem, który – jeśli się powiedzie – zmusi kontrolujących Izbę Reprezentantów Republikanów do głosowania nad ustawą budżetową, bez szkód dla Obamacare.

Ich strategia polega na wykorzystaniu tzw. petycji zwalniającej (ang. discharge petition), która umożliwiłaby poddanie pod głosowanie istniejącego projektu ustawy o automatycznym przedłużeniu finansowania wszystkich działań rządu w przypadku, gdy Kongresowi nie udaje się osiągnąć porozumienia do końca roku budżetowego (Government Shutdown Prevention Act).

Ustawa ta została złożona w marcu przez republikańskiego kongresmena Jamesa Lankforda, ale nigdy nie wyszła z komisji parlamentarnej. I właśnie, by wymusić na Izbie przegłosowanie tej ustawy, Demokraci chcą wykorzystać procedurę „petycji zwalniającej”, która zakłada, że jeśli zwykła większość kongresmenów w komisji podpisze się pod petycją, to ustawa trafia na forum Izby.

MM, PAP