Tragedia u brzegów Lampedusy
Czwartek, 3 października 2013 (14:25)Do około 200 wzrosła liczba ofiar katastrofy statku z imigrantami koło włoskiej wyspy Lampedusa. Pod przewróconym wrakiem i na pokładzie płetwonurkowie zlokalizowali dziesiątki ciał imigrantów. Na pokładzie byli głównie uciekinierzy z Erytrei i Somalii.
Uratowano ponad 150 rozbitków. Po pożarze statek zatonął. Do pracy przystąpili płetwonurkowie.
To tragedia bez precedensu – mówią lekarze na włoskiej wyspie, gdzie – jak informują władze – brakuje miejsc zarówno dla wyławianych ciał ofiar, jak i rozbitków, którym potrzeba jest pomoc medyczna. W tamtejszym ośrodku dla uchodźców nie ma miejsc. Wcześniej, w nocy ze środy na czwartek, przybyło na wyspę ponad 460 uciekinierów z Afryki.
Uchodźcy poinformowali, że na ich statku było około 500 osób.
Pół mili od brzegu dzisiaj rano na pokładzie jednostki z nielegalnymi imigrantami wybuchł pożar. Według karabinierów to uchodźcy podpalili koce na pokładzie, by w ten sposób mogła ich dostrzec straż przybrzeżna i przetransportować na ląd.
Gdy płomienie rozprzestrzeniły się, a statek zaczął się przewracać, ludzie wskoczyli do wody. Alarm podniosły załogi stojących w pobliżu kutrów rybackich, widząc pożar i ciała ofiar unoszące się na wodzie.
Włoska policja aresztowała na brzegu jednego z rozbitków – młodego Tunezyjczyka, rozpoznanego przez uchodźców jako przemytnik, który był współorganizatorem próby przeprawy do Włoch drogą morską.
– Nie znamy rozmiarów tej tragedii, ale to potworność – powiedziała burmistrz Lampedusy Giusi Nicolini.
Katastrofą u brzegów wyspy natychmiast zajął się włoski parlament. Deputowany formacji byłego premiera Mario Montiego, działacz katolickiej Wspólnoty św. Idziego Mario Marazziti zaapelował w izbie, by ogłosić dzień żałoby narodowej.
Na profilu Papieża Franciszka na Twitterze zamieszczono jego apel o modlitwę za ofiary tragedii. Media przytaczają też słowa Papieża, który na wiadomość o tym, co się stało, powiedział: „To hańba i nieludzki kryzys”.
MM, PAP