Kupczenie przed referendum
Czwartek, 3 października 2013 (02:07)Plan corocznego dofinansowywania budżetu Warszawy środkami z funduszu reprywatyzacyjnego, forsowany w przeddzień referendum stolicy, to zagranie polityczne – oceniają senatorzy PiS.
Takie rozwiązanie przewiduje projekt noweli ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji zaproponowany przez grupę senatorów Platformy. Zakłada on, że w latach 2013-2015 budżet Warszawy byłby wsparty środkami finansowymi pochodzącymi z Funduszu Reprywatyzacji.
Co roku stołeczny ratusz miałby otrzymywać 200 mln złotych. Środki te mają być przeznaczone na wypłatę odszkodowań za nieruchomości, które na podstawie dekretu z dnia 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy przeszły na własność państwa.
Jak uzasadniono proponowane zmiany, do czasu ostatecznego rozwiązania problemu dekretu Bieruta niezbędne jest przejściowe wsparcie budżetu Warszawy w realizacji zgłoszonych roszczeń. Projekt we wrześniu wspólnie opiniowały Komisja Ustawodawcza, Komisja Gospodarki Narodowej oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej, które wniosły o przyjęcie zaproponowanych zapisów bez poprawek.
Wczoraj senatorowie PiS chcieli, by izba wyższa parlamentu zdjęła z porządku obrad ten punkt, uznając go w kontekście zbliżającego się referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy nie tylko za mocno polityczny, ale też nieprzemyślany. Dlatego senator Jan Maria Jackowski złożył dodatkowo wniosek, by projekt skierować do Komisji Finansów Publicznych.
– Chodzi o 200 mln zł, a Komisja Finansów Publicznych na ten temat się nie wypowiadała. Chciałbym też zwrócić uwagę, że jest to projekt, który w obecnej chwili jest elementem gry politycznej w związku ze zbliżającym się referendum warszawskim – zaznacza.
Z kolei senator Bolesław Piecha (PiS) wystąpił z wnioskiem, by marszałek Senatu dodatkowo zasięgnął opinii, czy zaproponowane w projekcie rozwiązanie w ogóle mieści się w polskim porządku prawnym.
– Jest oczywistym, że Fundusz Reprywatyzacyjny jest skierowany do wszystkich obywateli w Polsce i roszczenia, które mają być zaspokajane przez ten fundusz, dotyczą tak samo obywateli np. Elbląga, Bytomia, Katowic, a nie tylko Warszawy – tłumaczy. W ocenie Jackowskiego, projekt wpisuje się w aktualne hasło Platformy Obywatelskiej „wszystkie ręce na pokład” związane z referendum w Warszawie. – Tyle że te ręce z pokładu idą do kieszeni podatnika – zauważył Piecha.
Ostatecznie Senat jednak nie podzielili ocen opozycji i odrzucili zgłoszony przez PiS wniosek (za głosowało 22 senatorów, przeciw było 48, a 3 się wstrzymało).
Marcin Austyn