Biskupi przeciwko promocji antykoncepcji
Środa, 25 lipca 2012 (21:37)356 milionów kenijskich szylingów przeznaczą władze Kenii na promocję światowego programu kontroli urodzeń w najbardziej ubogich regionach kraju. Decyzja polityków wywołała ostrą reakcję tamtejszych biskupów, którzy sprzeciwiają się przystąpieniu Kenii do tego programu.
W komunikacie kenijskiego Episkopatu sygnowanym przez ks. kard. Johna Njue podkreślono, że „środki antykoncepcyjne, zwłaszcza proponowane w tak radykalny sposób, są zarówno dehumanizacyjne, jak też niezgodne z nauczaniem Kościoła, i to w takim kraju jak Kenia, gdzie większość stanowią chrześcijanie. Zagraża to moralnemu obliczu społeczeństwa i jest obrazą dla godności i integralności osoby”.
Hierarchowie podkreślili, że takie działania są niebezpieczne i mogą mieć niewyobrażalne konsekwencje, prowadzące do zniszczenia populacji ludzkiej. Ponadto zauważono, iż te same zagraniczne siły przeznaczają olbrzymie fundusze na promocję związków jednopłciowych i antykoncepcję, podczas gdy miliony kobiet nie mają zabezpieczonej podstawowej opieki lekarskiej, wyżywienia i mieszkania. Biskupi podkreślili, że rozwój społeczny powinien służyć wyłącznie dobru człowieka i jego bezpieczeństwu.
Jak podaje Radio Watykańskie, biskupi zaapelowali także do wszystkich Kenijczyków, by sprzeciwili się rządowym planom i połączyli siły, by promować wyzwolenie kobiet jedynie w taki sposób, jak czynił to Chrystus. Hierarchowie zaznaczyli, że nikt nie może być przymuszany do pogwałcenia godności kobiety i mężczyzny przez stosowanie środków antykoncepcyjnych.
Podczas Światowego Dnia Ludności, który w tym roku był poświęcony planowaniu rodziny, zgromadzeni w Londynie uczestnicy szczytu zobowiązali się do zapewnienia 120 milionom kobiet w najuboższych krajach świata dostępu do środków antykoncepcyjnych. Wśród uczestników ŚDL znalazł się kenijski minister ds. planowania Wycliffe Oparanya.
IK