Komisarz dla Autosanu?
Wtorek, 1 października 2013 (20:08)Prezydium Zarządu Regionu Podkarpacie NSZZ „Solidarność” wspólnie z komisją zakładową „Solidarności” w sanockim Autosanie wystąpiło do Sądu Gospodarczego w Krośnie o wyznaczenie sędziego komisarza dla fabryki.
Załoga Autosanu, spółki, która czeka na rozpatrzenie wniosku o ogłoszenie upadłości, obawia się, że syndyk, który przejmie władzę nad firmą, nie będzie miał czym zarządzać i co wystawić na sprzedaż, bo z przedsiębiorstwa zaczyna wypływać majątek. W ocenie związków zawodowych, jeszcze przed ogłoszeniem upadłości część bardziej zaawansowanych technologicznie maszyn została sprzedana, a niektóre mają obciążone hipoteki, podobnie jak zakładowy biurowiec. Ponadto dostawcy podzespołów otrzymali pozwolenie na wywóz części.
– Dostawcy, którzy nie otrzymali zapłaty za dostarczony towar, opróżniają magazyny. Istnieje obawa, że majątek może zostać wyprowadzony, zanim do firmy wkroczy syndyk – obawia się Tadeusz Majchrowicz, przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie NSZZ „Solidarność” w Krośnie.
W obawie przed tym, że może dojść do sytuacji, kiedy zabraknie części do złożenia zakontraktowanych autobusów, związki zawodowe zwróciły się do sądu, aby ten wyznaczył sędziego komisarza, który sprawowałby pieczę nad majątkiem fabryki. Obawiają się, że zanim sąd rozpatrzy wniosek o upadłości i ewentualnie wyznaczy syndyka, na co ma czas do 19 października, w sanockiej fabryce pozostaną puste hale i magazyny.
Ponadto nawet jeżeli sąd wyznaczy syndyka, to będzie on mógł wypłacić załodze pensje tylko do trzech miesięcy wstecz, co oznacza, że pracownicy utraciliby pensje przynajmniej za połowę czerwca. W tej sytuacji związkowcy z sanockiego Autosanu postawili ultimatum spółce Sobiesława Zasady i zapowiadają, że jeżeli do 10 października nie wypłaci pracownikom zaległych wynagrodzeń za połowę czerwca, których łączna suma oscyluje w granicach pół miliona złotych, to 11 października zorganizują protest przed siedzibą spółki w Krakowie. Nie będą tam sami, bo wsparcie dla związkowców z Autosanu zapowiedzieli przedstawiciele „Solidarności” z Małopolski i innych regionów kraju.
– Dla spółki może to niewielkie pieniądze, ale dla nas, pracowników, którzy mają na utrzymaniu rodziny i od kilku miesięcy zalegają z opłatami za czynsz i media, to sprawa bardzo poważna – argumentuje Ewa Latusek, szefowa „S” w sanockim Autosanie.
W ocenie pracowników Autosanu, którzy przeanalizowali wydarzenia wokół ich firmy, sytuacja jest niepokojąca. Według nich, zastanawiający jest np. fakt, że 19 września wpłynął do Sądu Rejonowego w Krośnie wniosek zarządu o upadłość zakładu, tymczasem wszystko wskazuje na to, że tydzień wcześniej, 12 września, Sobiesław Zasada przekazał swoje udziały nowemu właścicielowi Grzegorzowi Tarnawie.
Mariusz Kamieniecki