Mapa potrzeb medycznych
Poniedziałek, 30 września 2013 (21:53)Do końca roku ma być gotowa mapa potrzeb i jakości świadczeń medycznych na Podkarpaciu. Przygotowana przez samorząd województwa będzie uwzględniać obszary, które wymagają szczególnego wsparcia.
Przyczyną zmartwień wielu pacjentów w Polsce są nie tylko choroby, ale także coraz dłuższe kolejki do lekarzy specjalistów, niskie kontrakty i ciągły brak pieniędzy na nowoczesny sprzęt i coraz droższe leki. Wprawdzie dane GUS mówią, że statystyczny mieszkaniec Podkarpacia jest stosunkowo zdrowy na tle kraju, to znacznie gorzej jest, gdy chodzi o porównanie z innymi krajami unijnymi. W zestawieniu wiele do życzenia pozostawia infrastruktura szpitalna, brak lekarzy i zbyt duża liczba zgonów wywołanych chorobami krążenia.
Trudna sytuacja w ochronie zdrowia jest wypadkową z jednej strony nakładów, jakie ponoszą samorządy na utrzymanie budynków i wyposażenia szpitalnego, z drugiej zaś jest to wypadkowa za niskich kontraktów z NFZ.
Zdaniem prof. Józefy Hrynkiewicz, posłanki PiS, pod względem dostępu do świadczeń medycznych Polska, w tym także Podkarpacie, są daleko w tyle w porównaniu z innymi państwami, dlatego o wszystkich aspektach związanych z promocją, profilaktyką, leczeniem czy rehabilitacją trzeba dyskutować w gronie specjalistów, polityków i podejmować właściwe decyzje.
– To są bardzo ważne tematy, dlatego że od pogłębionej diagnozy sytuacji zdrowotnej możemy przejść do planowych działań, które będą skutkowały polepszeniem stanu zdrowia mieszkańców Podkarpacia – uważa prof. Hrynkiewicz.
Również zdaniem Władysława Ortyla, marszałka Podkarpacia, pogłębiona debata różnych środowisk jest niezbędna chociażby po to, żeby poznać społeczne oczekiwania co do inwestycji w służbie zdrowia.
Marszałek Ortyl zapowiada, że dla zarządu województwa ochrona zdrowia jest i będzie priorytetem, dlatego zapowiada inwestycje w obszarach tzw. deficytowych. Te ma określić powstająca specjalna mapa potrzeb medycznych, na której znalazły się priorytetowe projekty dotyczące służby zdrowia.
– Chcemy nasze propozycje skonsultować ze środowiskiem lekarskim i menedżerami, którzy zarządzają służbą zdrowia. Taka dyskusja o najbardziej pilnych kwestiach zdrowotnych pozwoli zarządowi trafnie zidentyfikować i decydować o inwestycjach, które należy na Podkarpaciu przeprowadzić – uważa marszałek Ortyl.
Wszystkie działania mają być ukierunkowane na potrzeby ludzi korzystających z opieki medycznej, a nie na obiekty. Służba zdrowia na Podkarpaciu ma się nastawić na onkologię, psychiatrię, geriatrię czy chociażby programy leczenia gruźlicy. Ponadto rozwój służby zdrowia w tym regionie ma się koncentrować nie tylko wokół medycyny tzw. naprawczej, ale także wokół szeroko pojętej profilaktyki, która jest dużo tańsza. Powstała mapa jest obecnie konsultowana ze środowiskiem medycznym, następnie omówiona zostanie z wojewodą i Narodowym Funduszem Zdrowia.
Z zapowiedzi zarządu Podkarpacia wynika, że wspierane mają być inwestycje w zakresie ochrony zdrowia także w placówkach, które formalnie nie podlegają samorządowi województwa. – Zarząd widzi celowość działań nie tylko w placówkach podlegających urzędowi marszałkowskiemu, ale także w placówkach specjalistycznych. Dlatego jeden z projektów finansowanych ze środków unijnych dotyczy modernizacji bloków operacyjnych w szpitalach, które dziś nie spełniają wymogów – tłumaczy Tadeusz Pióro, członek zarządu województwa podkarpackiego odpowiedzialny z ochronę zdrowia.
Tymczasem zadłużenie wymagalne placówek zdrowotnych podlegających marszałkowi województwa podkarpackiego na koniec lipca br. wyniosło 57 milionów złotych, a na koniec roku będzie jeszcze wyższe.
Mariusz Kamieniecki