• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Prywatyzacja jedynej rentownej spółki

Poniedziałek, 30 września 2013 (15:14)

PiS protestuje przeciwko planom prywatyzacji PKP Cargo. Opozycja zwraca uwagę, że spółka przynosi zysk, ma strategiczne znaczenie dla państwa i jest znaczącym pracodawcą.

Debiut PKP Cargo na GPW zaplanowany jest na czwarty kwartał br. Na drodze do debiutu stał do tej pory spór ze związkami zawodowymi.

Na konferencji prasowej w Sejmie europoseł PiS Ryszard Czarnecki zwrócił uwagę, że prywatyzacja PKP Cargo jest planowana, mimo że zwiększają się środki unijne, jakie Polska otrzyma na kolej; w budżecie UE na lata 2007-2013 było to 5 mld euro, w budżecie na lata 2014-2020 ma być około 7 miliardów.

– W momencie gdy pojawiają się pieniądze na transport kolejowy, rząd podejmuje decyzje o prywatyzacji PKP Cargo, jedynej spółki w ramach PKP, która przynosi zyski. Po co? Żeby pokryć 4 miliardy długu PKP (...). To niedopuszczalna sytuacja – mówił Czarnecki.

Zaznaczył, że rząd nie podąża za europejskim trendem ratowania miejsc pracy w czasie kryzysu, o czym może świadczyć zamiar prywatyzacji PKP Cargo. Zdaniem Czarneckiego, proces prywatyzacyjny może skończyć się zwolnieniami w spółce.

Według głównego ekonomisty SKOK Janusza Szewczaka, w związku z prywatyzacją PKP Cargo szykuje się „gigantyczny skandal” i „ewidentny przekręt”.

Podkreślił też, że przewoźnik to „nerw gospodarczy” państwa i dlatego nie powinien być oddawany obcym inwestorom.

– Przychody PKP Cargo to jest około 4,5 miliarda złotych rocznie i prawie 200 milionów złotych czystego zysku. (...) Ten, kto kupi PKP Cargo, natychmiast wystąpi o odszkodowanie do Skarbu Państwa w związku z zawyżonymi kosztami związanymi z dostępem do polskich torów, za co mniej więcej powinien otrzymać około 2 miliardów złotych, tyle, za ile pójdą ewentualnie te akcje – powiedział.

MM, PAP