Farsa z gen. Noskiem w tle
Czwartek, 26 września 2013 (19:31)Sejmowa Komisja do spraw Służb Specjalnych zajmie się jutro wnioskiem premiera o odwołanie szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. Janusza Noska. Jednak na posiedzenie nie zaproszono generała. Platforma Obywatelska twierdzi, że Komisja do spraw Służb Specjalnych nie jest komisją śledczą, ale takie tłumaczenie jest wielką bzdurą.
Dotychczas praktykowane było, że w przypadku odwoływania szefa służby bądź jego zastępców byli oni zapraszani na posiedzenie komisji. W tym przypadku bez poznania racji gen. Noska mamy podjąć tak ważną decyzję, jaką jest opiniowanie wniosku prezesa Rady Ministrów o jego odwołanie.
Kiedy szefem komisji był poseł Konstanty Miodowicz (PO), to w styczniu 2013 roku opiniowaliśmy w sprawie odwołania szefa ABW gen. Krzysztofa Bondaryka. Wówczas był on obecny na posiedzeniu komisji. Podobnie było w przypadkach dotyczących m.in. odwołania wiceszefa ABW płk. Jacka Mąki czy innego wiceszefa Agencji – płk. Zdzisława Skorży. Oni byli obecni, a wówczas PO nie widziała żadnego problemu, by zaprosić zainteresowanych na posiedzenie. W tej chwili partia Donalda Tuska już ma obiekcje.
Poseł Beata Mazurek złożyła dzisiaj wniosek, aby gen. Nosek przybył na jutrzejsze posiedzenie komisji. Samo głosowanie pozostawia wiele do życzenia. Odbyło się ono w ten sposób, że cztery osoby były za wnioskiem, także cztery przeciwko niemu. Jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Jutrzejsze posiedzenie będzie farsą. W rozumieniu PO sejmowa Komisja do spraw Służb Specjalnych nie ma uprawnień i nie nadzoruje służb specjalnych, a tylko wykonujemy polecenia, w tym przypadku premiera. Sejm jest ciałem nadzorującym i kontrolującym służby specjalne właśnie poprzez naszą komisję. Obecna sytuacja łamie nasze prawo ustawowe. Tym samym Platforma Obywatelska nie przestrzega zapisów polskiej Konstytucji.
not. IK
Marek Opioła – poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych.
Marek Opioła