• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Wezwani do modlitwy o pokój na Bliskim Wschodzie

Środa, 25 września 2013 (19:18)

O konieczności modlitwy w intencji pokoju w Libanie, Syrii i na całym Bliskim Wschodzie przypomniał Ojciec Święty Franciszek w czasie porannej Mszy św. sprawowanej w kaplicy w Domu Świętej Marty.

Wraz z Ojcem Świętym koncelebrowali ją prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, ks. kard. Leonardo Sandri oraz ks. kard. Béchara Boutros Raï – patriarcha Antiochii obrządku maronickiego, wraz z innymi biskupami tego rytu. Przybyli oni nie tylko z Libanu, ale także z Syrii, Ziemi Świętej oraz innych krajów świata – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.

Ojciec Święty, odnosząc się do dzisiejszych czytań liturgicznych (Ezd 9, 5-9 oraz Łk 9, 1-6),  wyznał, że zwłaszcza fragment zaczerpnięty z Księgi Ezdrasza nakłonił go do pomyślenia o biskupach maronickich. Swoje refleksje podsumował, jak zwykle skupiając się wokół trzech pojęć.

Przede wszystkim Papież odniósł sie do postawy wstydu i zmieszania Ezdrasza wobec Boga. Był on tak wielki, że nie mógł podnieść oczu ku Bogu. Franciszek wskazał ponadto, iż jest to wstyd i zmieszanie nas wszystkich z powodu popełnionych przez nas grzechów. Doprowadziły nas one do niewoli, ponieważ służyliśmy bożkom, które nie są Bogiem. 

Drugim omówionym pojęciem była modlitwa. Idąc za przykładem Ezdrasza, który klęcząc, podnosi ręce ku Bogu, błagając o miłosierdzie, także i my powinniśmy prosić o miłosierdzie z powodu licznych naszych grzechów. Ojciec Święty zaznaczył, że trzeba też modlić się o pokój w Libanie, Syrii i na całym Bliskim Wschodzie.

Papież Franciszek stwierdził, że to bowiem modlitwa jest zawsze i wszędzie drogą, którą musimy iść, aby stawić czoła chwilom trudnym, takim jak najbardziej dramatyczne doświadczenia i ciemności ogarniające nas niekiedy w sytuacjach niemożliwych do przewidzenia. Aby znaleźć wyjście z tych sytuacji, musimy modlić się nieustannie.

Ostatnim elementem, na jaki wskazał Ojciec Święty, było absolutne zaufanie do Boga, który nigdy nas nie opuszcza. – Jesteśmy pewni, że Pan jest z nami, a więc nasza droga musi być wytrwała dzięki nadziei, która wzbudza moc. Słowo pasterzy doda otuchy wiernym: Pan nas nigdy nas nie opuści – powiedział do zgromadzonych w kaplicy Domu Świętej Marty.

Po Komunii św. ks. kard. Bechara Raï podziękował Ojcu Świętemu w imieniu wszystkich katolików obrządku maronickiego i swoich rodaków. Hierarcha zwrócił uwagę na ich wierność Piotrowi i jego Następcy, „który nas wspiera w naszej często cierniowej drodze”. Szczególnie podziękował Papieżowi za silny impuls, jaki nadał on poszukiwaniom pokoju. – Twoja modlitwa i apel o pokój w Syrii i na Bliskim Wschodzie zasiał nadzieję i pocieszenie – stwierdził kardynał.

IK