Nie tylko z rynku pierwotnego
Środa, 25 września 2013 (15:17)Posłowie opozycji chcą, by państwo pomagało młodym w zakupie mieszkań i domów nie tylko na rynku pierwotnym, ale też wtórnym. W Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy o pomocy państwa przy kupowaniu pierwszego mieszkania.
Sprawozdawca sejmowych Komisji Infrastruktury i finansów Bożenna Bukiewicz (PO) podkreśliła, że celem projektu „Mieszkanie dla Młodych” (MdM) jest wsparcie osób do 35. roku życia w zakupie pierwszego nowego mieszkania. Ma ono polegać na dofinansowaniu wkładu własnego oraz spłacie części kredytu.
Według projektu rodzina bezdzietna i single dostaną od państwa 10 proc. ceny mieszkania. Jeśli rodzina lub osoba samotna mają potomstwo, dofinansowanie wyniesie 15 proc. Jeżeli w ciągu pięciu lat od zakupu lokalu urodzi się trzecie bądź kolejne dziecko – można będzie liczyć na dodatkowe 5 proc. Dopłatą ma być objęte maksymalnie 50 m kw. mieszkania lub domu o powierzchni odpowiednio do 75 m kw. i 100 m kw.
Słów krytyki wobec MdM nie szczędził Andrzej Adamczyk, poseł PiS. Przypomniał, że program Rodzina na Swoim, autorstwa PiS, przyniósł korzyści ponad 183 tys. beneficjentom. – To było opłacalne przede wszystkim dla polskich rodzin, dla tych, którzy mogli kupić mieszkanie na rynku wtórnym czy budować w systemie gospodarczym – powiedział.
Ocenił, że MdM nie obejmie 3/4 powiatów w Polsce. Dodał, że klub PiS podtrzymuje swoje poprawki zgłoszone podczas prac komisji. – Uważamy, że programem powinien być objęty rynek wtórny, a także ci, którzy budują własne domy. Wreszcie wsparciem powinni być objęci ci, którzy chcą adaptować budynki na cele mieszkalne – powiedział.
Na zwołanej po debacie konferencji prasowej politycy PiS ocenili projekt jako kolejne oszustwo rządu PO – PSL. Wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury Krzysztof Tchórzewski podkreślił, że rząd eliminuje możliwość zakupu mieszkania na rynku wtórnym. Dodał, że w latach 2007-2013 w ramach programu RnS ponad 100 tys. udzielonych kredytów przeznaczonych było na mieszkania z rynku wtórnego, a tylko 47 tys. z rynku pierwotnego. Teraz projektem zajmą się połączone Komisje Infrastruktury i Finansów Publicznych.
MM, PAP