• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Wielki finał dla trzech Papieży

Wtorek, 24 września 2013 (20:56)

Alicja Węgorzewska i Robert Grudzień wystąpią jutro o godz. 19.00 w finale XVII Międzynarodowego Festiwalu Organowego Lublin-Czuby. Koncert dedykowany jest trzem Papieżom bł. Janowi Pawłowi II, Benedyktowi XVI i Franciszkowi. Jest także uhonorowaniem Roku Wiary.
 
Trzydzieści pięć lat temu Karol Wojtyła wstąpił na Stolicę Piotrową i przyjmował odpowiedzialność za cały Kościół katolicki. Był to początek niezwykłego pontyfikatu, który w dzieło ewangelizacji włączał wszelkie środowiska, szczególne miejsce wyznaczając artystom.

Znakiem czasów Jana Pawła II stały się podróże do wszelkich zakątków świata, także ta do Ojczyzny, podczas której odwiedził lubelską parafię św. Rodziny na osiedlu Czuby. Dla upamiętnienia tego wydarzenia powstał festiwal organowy. Z tego pontyfikatu wiele inspiracji czerpią dwaj kolejni Papieże Benedykt XVI i Franciszek.

Jest on także ważny dla Roberta Grudnia, dyrektora artystycznego festiwalu Lublin-Czuby, który co roku tak dobiera artystów i repertuar, aby impreza była realizacją nauczania błogosławionego Jana Pawła II. Tym razem zaprosił Alicję Węgorzewską, światowej sławy śpiewaczkę. Artystka chętnie podkreśla w wywiadach, że sukcesy to dar od Boga, który odwzajemnić może służąc potrzebującym.

Alicja Węgorzewska promuje także edukację muzyczną dzieci i młodzieży, toteż w koncercie tym wystąpi także Chór Sensorium z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 im. Jana Pawła II w Lublinie. Zespół, prowadzony obecnie przez Lucynę Mijał i Marię Korycińską, działa od 2010 roku i jest laureatem wielu nagród i wyróżnień w konkursach lokalnych i wojewódzkich.
 
Koncert, który odbędzie się 25 września o 19.00 w kościele św. Rodziny, poprowadzi ks. bp Mieczysław Cisło, sufragan archidiecezji lubelskiej.
 
To wydarzenie artystyczne i duchowe zamyka tegoroczny XVII Festiwal Organowy Lublin-Czuby. Tradycją imprezy stało się podejmowanie ważnych, choć nieraz trudnych tematów rocznicowych. Tak też było w tym roku. Program festiwalu pokazał, że o Powstaniu Styczniowym, którego 150. rocznica przypada w tym roku, można mówić bez uprzedzeń, dydaktyzmu oraz że także w tym przypadku sztuka buduje najciekawszą opowieść o ludziach, wydarzeniach, emocjach i motywacjach tych, którzy walczyli o wolność półtora stulecia temu.

Takim był koncert inauguracyjny 26 czerwca w wykonaniu Krzesimira Dębskiego, Roberta Grudnia, Trio Stroikowego z Krakowa oraz Chóru Mieszanego KUL, gdzie muzyką ukazana została mistyka wolności zarówno tej, o którą walczyli powstańcy styczniowi, jak i tej, o której marzyli Polacy zsyłani na Syberię podczas drugiej wojny światowej.

Poezję, prozę i fragmenty pamiętników związanych z powstaniem zaprezentowali 3 lipca Jerzy Zelnik i Halina Łabonarska podczas koncertu zatytułowanego „Każdemu marzy się wolność”. 28 sierpnia prawdziwym hitem okazał się koncert „Fortepian Chopina”, przypominający, jak ważna dla polskiej walki o niepodległość była muzyka genialnego kompozytora i wielkiego patrioty. Utwory instrumentalne, w mistrzowskim wykonaniu Roberta Grudnia i Georgija Agratiny, dopełniała poezja Cypriana Kamila Norwida, które recytowała Anna Romantowska.

O biżuterii powstańczej mówiła Aniela Zinkiewicz-Ryndziewicz, historyk sztuki. Z kolei pieśni powstańcze, z których wiele przeszło do kanonu najchętniej śpiewanych przy różnych okazjach, przypomnieli 14 sierpnia lubelscy artyści: Mariola Zagojska (sopran), Dorota Szostak-Gąska (sopran), Jakub Gąska (tenor), Agnieszka Schulz-Brzyska (fortepian). Prawdziwym hitem okazały się dwie wystawy o tematyce powstańczej.

Pierwszą z nich przygotowali specjaliści z Muzeum Niepodległości w Warszawie, pod kierunkiem Jana Engelgarda. Druga to cykl reprodukcji słynnych kartonów Artura Grottgera, przygotowana przez Roberta Grudnia.
 
Nie zabrakło też zagranicznych gości. Tu prawdziwą perełką była grupa ewangelizacyjna „Claret Gospel” z Wybrzeża Kości Słoniowej, która oprócz pieśni ewangelizacyjnych i etnicznych włączyła do swego programu zwrotkę „Marsz, marsz Polonia”, chcąc w ten sposób uhonorować walkę Polaków o godność i wolność, podjętą w Powstaniu Styczniowym. Niezwykle barwny koncert odbył się 24 lipca. Podczas festiwalu wystąpili światowej sławy organiści: (10.07) prof. Collin Andrews z USA i (31.07) Dan Lonquist z Finlandii.

Pierwszy z nich wystąpił solo, drugiemu towarzyszyła wiolonczelistka Urszula Mizia. Ukraińskie romanse zaśpiewała 7 sierpnia Swietłana Kaliniczenko. Artystka wystąpiła wspólnie ze skrzypkiem Piotrem Sadowskim oraz organistką i klawesynistką – Renatą Sadowską. Miłośników rytmów gospel zainteresował 17 sierpnia koncert Ewy Urygi, której na fortepianie towarzyszył Krzysztof Herdzin, a na organach – Robert Grudzień. Natomiast lubelscy melomani czekali na utytułowany kwintet Dęty z Austrii Magic Brass. Muzycy współpracujący z najbardziej prestiżowymi wiedeńskimi scenami w lubelskim kościele św. Rodziny wystąpił 21 sierpnia.
 
W Lublinie zawsze gorąco witany jest słynny tenor Wiesław Ochman. Tym razem wystąpił 11 września w repertuarze sakralnym i operowym w kościele św. Pawła, a po koncercie otwierał kolekcję swych obrazów, zatytułowaną „Hiszpańskie impresje”. Obrazy tchnące barwami południowego lata można było oglądać do 22 września w Wojewódzkim Ośrodku Kultury.
 

Kamila Wrzesińska