Podejście do referendum
Wtorek, 24 września 2013 (02:14)Na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejm rozpocznie prace nad prezydenckim projektem ustawy podnoszącym próg frekwencji w referendum lokalnym, dotyczącym odwołania władz miast i gmin.
W planie jest też kilka innych ważnych projektów. Po długich pracach Sejm zajmie się nową ustawą regulującą organizowanie zbiórek publicznych. Ze wstępnego porządku obrad wynika, że pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zbiórkach publicznych odbędzie się jeszcze w tym tygodniu.
Przyjęty przez Radę Ministrów pod koniec sierpnia br. projekt ustawy regulujący kwestie zbiórek przewiduje, że uprawnione do prowadzenia zbiórek publicznych organizacje – prowadzące działalność charytatywną i społeczną oraz komitety społeczne powołane do przeprowadzenia zbiórki – nie będą musiały występować o zezwolenie na jej zorganizowanie. Instytucję zezwolenia zastąpi zgłoszenie.
Rządowy projekt zakłada, że zbiórek nie będą mogły prowadzić osoby fizyczne, jednakże co najmniej trzy osoby uzyskają możliwość założenia komitetu do przeprowadzenia zbiórki publicznej. Projekt przewiduje, że zbierać można będzie na cel „zgodny z prawem i pozostający w sferze zadań publicznych” oraz na cele religijne. Zgłoszeniu nie będą podlegały zbiórki prowadzone poprzez dokonywanie wpłat na konta bankowe czy przez wysyłanie wiadomości SMS – ze względu na to, iż przepływ środków jest w takich przypadkach możliwy do skontrolowania, lecz te, w których darczyńca, wrzucając datki np. do skarbon czy puszek, pozostaje całkowicie anonimowy.
Rząd przewiduje, że informacje o zbiórkach, a także rozliczenia organizacji z rozdysponowania zebranych środków finansowych czy darów rzeczowych będą na bieżąco publikowane w internecie, na specjalnie do tego celu utworzonym portalu zarządzanym przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Organizatorzy będą zobowiązani do składania dwóch rodzajów sprawozdań – informacji o wysokości zebranych środków oraz ich rodzaju – jeśli są to dary rzeczowe, a także o sposobie rozdysponowania zebranych środków i darów. Rząd chce, aby ustawa weszła w życie w ciągu 3 miesięcy od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Obywatelu, władzy nie odwołasz
Posłowie powinni też w tym tygodniu rozpocząć prace nad zgłoszonym przez prezydenta projektem ustawy o współdziałaniu w samorządzie terytorialnym na rzecz rozwoju lokalnego i regionalnego. W uzasadnieniu do projektu ustawy czytamy, że nowe przepisy mają wzmocnić mechanizmy współdecydowania społeczeństwa o działaniach podejmowanych przez jednostki samorządu terytorialnego.
Najistotniejszą jednak zmianą proponowaną przez Bronisława Komorowskiego jest podniesienie progu frekwencji wymaganej do uznania jako wiążący wynik referendum w sprawie odwołania władz miast i gmin. Według obecnych przepisów do ważności takiego referendum niezbędna jest frekwencja trzech piątych, czyli 60 proc. wyborców, którzy brali udział w wyborze odwoływanego organu, po proponowanych przez prezydenta zmianach próg ten zostałby podniesiony do 100 procent.
W takim referendum musiałoby wziąć więc udział przynajmniej tylu wyborców, ilu wybierało prezydenta czy burmistrza. W praktyce oznaczałoby to, że władze miast i gmin mogą być spokojne o swoją nieodwoływalność i dotrwanie do końca kadencji. Projekt przewiduje m.in. inicjatywę uchwałodawczą mieszkańców mającą im dawać – jednak dość iluzoryczną – możliwość wpływania na przedsięwzięcia jednostek samorządowych.
Władze samorządowe byłyby zobowiązane do spełnienia woli mieszkańców podjętej w wyniku referendum, jednakże gdyby stwierdziły, że na jej realizację ich nie stać, mieszkańcy mieliby się – w wyniku decyzji podjętej w drodze referendum – samoopodatkować.
Gdzie ustawić fotoradary?
Sejm powróci też do rozpatrywania trzech poselskich projektów zmiany ustawy o prawie drogowym. Projekty dotyczą w szczególności poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym i ustawiania fotoradarów. Swoje pomysły na poprawę bezpieczeństwa zgłosiły: Prawo i Sprawiedliwość, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Solidarna Polska.
Posłowie zwracali m.in. uwagę na konieczność ograniczenia liczby fotoradarów na polskich drogach, jak również na takie ich ustawianie, by służyły sprawie ograniczenia liczby wypadków, a nie – co przede wszystkim wytykano – zapewnianiu dochodów budżetowych.
Na potrzebę uregulowania kwestii fotoradarów wskazuje chociażby spór toczący się między Prokuratorem Generalnym a Krajową Radą Komendantów Straży Miejskich i Gminnych. Prokuratura Generalna potwierdziła wczoraj, że do Sądu Najwyższego trafiła pierwsza kasacja w sprawie ukarania kierowcy przez straż miejską na podstawie zdjęć ze stacjonarnego fotoradaru. Według Andrzeja Seremeta, straże miejskie nie mają prawa wykorzystywać stacjonarnych fotoradarów.
Sejm zakończy też prace nad nowelizacją tegorocznej ustawy budżetowej. Posłowie przegłosują poprawki zaproponowane przez senatorów, którzy zgodzili się jedynie na doprecyzowanie przepisów umożliwiających jednostkom samorządu terytorialnego wystąpienie o pożyczkę.
Wstępny porządek obrad przewiduje również, że posłowie zapoznają się z informacją rządu na temat aktualnej sytuacji finansowej systemu ubezpieczeń społecznych, efektywności działania otwartych funduszy emerytalnych, zabezpieczenia wypłaty bieżących świadczeń emerytalnych i rentowych oraz przewidywanej wysokości emerytury wypłacanej z I i II filara ubezpieczeniowego.
Przegląd funkcjonowania OFE rozpocznie parlamentarną kampanię rządu przejęcia przez ZUS części aktywów z funduszy emerytalnych. Rząd liczy, że dzięki tej operacji uda się obniżyć dług publiczny o 8 proc. PKB, co otworzy ekipie Donalda Tuska dobijającej obecnie do konstytucyjnej granicy maksymalnego zadłużenia, drogę do zaciągania na konto Polaków kolejnych długów.
Artur Kowalski