• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Gronkiewicz-Waltz miała już swoją szansę

Poniedziałek, 23 września 2013 (15:14)

Z Arturem Górskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Marta Milczarska

 

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło wczoraj kampanię przed referendum w sprawie odwołania z funkcji prezydenta Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jakie są jej główne założenia?

– W rozpoczętej wczoraj kampanii informacyjnej chcemy przede wszystkim zachęcić warszawiaków, by skorzystali z instrumentu, jaki daje im prawo do referendum, i wypowiedzieli się na temat obecnych władz, na temat polityki prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Trzeba aktywizować warszawiaków, aby brali w swoje ręce sprawy swojego miasta. Chcemy, aby skorzystali z możliwości referendum, z możliwości głosu, i 13 października stali się prawdziwym suwerenem – „jednodniowym królem” – który podejmie decyzję o losach prezydenta Warszawy, ale także o przyszłości stolicy. Jednocześnie uważamy, że poprzez wyeksponowanie w tej kampanii symbolu W, nawiązującego do nazwy miasta – Warszawa, uświadomimy warszawiakom, jakważna jest to decyzja. To symbol oznaczający alert, mobilizację do patriotyzmu. Dla nas udział w tym lokalnym referendum jest pewnym wyrazem lokalnego, warszawskiego patriotyzmu. Jest to przecież najwyższy wyraz dbałości o swoje miasto, zainteresowanie sprawami miasta, by było ono piękne i dobrze rządzone.

Niedzielna konwencja otwiera naszą kampanię referendalną. W kolejnych dniach odbędą się lokalne konwencje w innych dzielnicach Warszawy. Przez nie chcemy mobilizować ludzi, dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców. Będą plakaty, gazetki informacyjne i ulotki zachęcające do udziału w referendum. Ale chcemy też pokazać alternatywę. My, Prawo i Sprawiedliwość, negatywnie oceniamy tę władzę i dlatego chcemy, aby ludzie poznali naszą propozycję dla Warszawy. Jesteśmy przekonani, że jeśli nawet teraz, po odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz, pan premier znów ją powoła jako komisarza, najpóźniej za rok zmienimy władze Warszawy. To będzie nowe otwarcie dla naszej stolicy.

 

Warszawa to miasto dla bogatych. Bilety komunikacji miejskiej są coraz droższe, rosną też czynsze czy podatki od nieruchomości. Można to zmienić?

– Tak, chcemy zmienić prezydenta Warszawy. Chcemy pokazać mieszkańcom stolicy, że wzrost wielu cen i opłat w stolicy nie ma racjonalnego uzasadnienia, a także, że Hanna Gronkiewicz-Waltz osobiście odpowiada za złą politykę finansową miasta, niekorzystną dla mieszkańców. Wcale nie muszą być w Warszawie wysokie, rosnące lawinowo, opłaty za czynsze, za użytkowanie wieczyste, za bilety komunikacji miejskiej i za wywóz i segregację śmieci. Pani prezydent obiecała mieszkańcom, po opóźnieniu przetargu i dymisji wiceprezydenta Warszawy, że do końca roku ceny za wywóz śmieci nie wzrosną, a tymczasem od 1 lipca br. poszybowały w górę, choć w wielu wspólnotach nic się nie zmieniło w kwestii segregacji śmieci. Warszawiacy muszą wiedzieć, mieć świadomość, że w stolicy rządzi się bez wizji, bez rozmachu, za to buduje się bardzo drogo i z olbrzymimi opóźnieniami. Brakuje pieniędzy, ale starcza środków na zatrudnianie całej armii urzędników. Gdy pani prezydent mówi, że jej rodzina nie weźmie udziału w referendum, to można odnieść wrażenie, że daje sygnał swojej „rodzinie” urzędniczej, aby nie ważyła się wziąć udziału w referendum.

 

Prezydent Warszawy również rozpoczęła kampanię, coraz częściej pokazuje się w mediach i wizytuje różnego rodzaju przedsięwzięcia. Obiecuje warszawiakom poprawę życia w stolicy. Mało tego, okazuje się, że Straż Miejska będzie nakładała mniej mandatów, by wzmocnić ten pozytywny wizerunek dobrego gospodarza...

– Nikt nie da warszawiakom tyle, ile obecnie obiecuje im pani Hanna Gronkiewicz-Waltz. Stare słowa doskonale pasują do obecnej propagandy pani prezydent, która stara się w tych dniach pokazać inną twarz, ludzką, zatroskaną: bardzo dużo obietnic, także związanych z tanimi biletami miejskimi czy wprowadzeniem karty dużych rodzin, ale żadnych konkretów. To wszystko jest na pokaz, wielka mobilizacja pomysłów urzędniczych, by uspokoić warszawiaków i zniechęcić ich do wzięcia udziału w referendum. Pani prezydent mówi: dajcie nam jeszcze jedną szansę, a my będziemy dobrze rządzić. My nie ufamy pani Hannie Gronkiewicz-Waltz. Miała wiele lat okazji, by dobrze rządzić stolicą, by rozwiązać problemy lokali komunalnych, by wspierać drobnych przedsiębiorców i kupców, by zadbać o szkoły warszawskie. Niestety, na naszych oczach widać katastrofę choćby w tych obszarach. Mam nadzieje, że mieszkańcy stolicy nie nabiorą się na ten referendalny populizm Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska