• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Chcą odszkodowania za zaniedbania policji

Piątek, 20 września 2013 (13:36)

Ojciec uprowadzonego, a następnie zamordowanego Krzysztofa Olewnika będzie domagał się przed Sądem Okręgowym w Radomiu ponad 1,3 mln zł odszkodowania od mazowieckiej policji – poinformowała rzecznik sądu Joanna Kaczmarek-Kęsik.

Sprawa z powództwa Włodzimierza Olewnika przeciwko Komendzie Wojewódzkiej Policji w Radomiu wpłynęła do sądu – podała rzeczniczka. Nie wyznaczono jeszcze terminu pierwszej rozprawy.

– Chodzi o odszkodowanie z tytułu szkody poniesionej na skutek niezgodnego z prawem działania lub zaniechania organu władzy publicznej, czyli w tym przypadku funkcjonariuszy mazowieckiej komendy policji – poinformowała rzecznik.

Przed Sądem Okręgowym w Płocku toczy się obecnie inny proces ws. Olewnika, w którym oskarżonych jest dwóch policjantów; w latach 2001-2004 pracowali oni przy sprawie porwania Krzysztofa Olewnika. Remigiusz M. i Maciej L. są oskarżeni o niedopełnienie obowiązków, co naraziło uprowadzonego na utratę życia. Obaj nie przyznają się do winy.

Według Włodzimierza Olewnika, który zeznawał w sądzie w Płocku, jego syn mógł być uwolniony, nawet krótko po porwaniu, gdyby policja rzetelnie analizowała połączenia telefoniczne i inne otrzymywane informacje, w tym wskazujące nazwiska sprawców.

Olewnik podkreślił przed sądem m.in., że policja nie udzieliła pomocy jego rodzinie przy przygotowaniu okupu dla porywaczy. – Nikt nas nie instruował, w jaki sposób przygotować okup. Sami kserowaliśmy banknoty i spisywaliśmy ich numery. Żaden z dwóch oskarżonych nie był obecny przy przygotowaniu okupu – oświadczył. Według Olewnika, policja nie podjęła też czynności dotyczących sprawdzenia anonimu, który otrzymał, a którego fragment brzmiał: „nie chcę śmierci Krzyśka”. – Przeraziło mnie, że z anonimem policjanci nie zrobili nic – dodał.

IK, PAP