• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Będzie moratorium na budowę elektrowni wiatrowych?

Środa, 18 września 2013 (19:09)

Klub PiS chce, by rząd wprowadził moratorium na budowę elektrowni wiatrowych do czasu uporządkowania prawa w tej kwestii.

Poseł PiS Anna Zalewska przekonywała, że obecnie w tym obszarze jest chaos prawny, co powoduje "działania na szkodę ludzi".

– PiS, dostrzegając chaos prawny i gospodarczy przy lokalizacji farm wiatrowych, działania na szkodę ludzi i ich majątków, niszczenie bezcennych walorów krajobrazowych, żąda od premiera Tuska moratorium na budowę elektrowni wiatrowych do czasu inwentaryzacji inwestycji już zainstalowanych i uporządkowania prawa dającego bezpieczeństwo Polakom – oświadczyła posłanka PiS na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak wyjaśniła, stanowisko w tej sprawie zostało przyjęte przez klub PiS na jego wyjazdowym posiedzeniu w Mielcu. Argumentowała, że w sprawie elektrowni wiatrowych protestuje dwa i pół miliona ludzi. Stanowisko klubu PiS, jak relacjonowała, mówi o potrzebie "powstrzymania szkodliwych lokalizacji farm wiatrowych".

Przypomniała, że w grudniu 2008 roku UE przyjęła "niekorzystny pakiet klimatyczno-energetyczny, w którym przyjęto m.in. zobowiązanie do zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w finalnym zużyciu co najmniej do 15 proc". Zalewska podkreśliła, że obecny rząd PO – PSL zdecydował, że realizacja tych deklaracji nastąpi przez "masowe lokalizacje farm wiatrowych z lekceważeniem pozostałych źródeł energii".

Jak mówiła, "klub PiS dostrzega dramatyczne skutki polityki energetycznej prowadzonej w kraju, szczególnie na Podkarpaciu, gdzie farmy wiatrowe działają szczególnie agresywnie, rujnując nie tylko krajobraz, ale przede wszystkim działając na szkodę mieszkańców". Powiedziała też m.in. o "monopolistycznych umowach z właścicielami gruntów, korupcji przy ustalaniu planów zagospodarowania przestrzennego i braku badań oddziaływania elektrowni na życie człowieka i środowiska", które prowadzą do "lekceważenia społeczeństwa".

Posłanka przekonywała, że PiS wspiera lokalne społeczności protestujące przeciwko lokalizacji farm wiatrowych zbyt blisko domów lub na terenach chronionych, proponując zmiany w przepisach.

IK, PAP