Olsztyn. Ciepło trzy razy w górę
Wtorek, 24 lipca 2012 (06:04)Tereny inwestycyjne oraz oddanie kontroli nad Miejskim Przedsiębiorstwem Energii Cieplnej - to cena, jaką władze Olsztyna gotowe są zapłacić prywatnemu inwestorowi, który wybuduje kombinat ciepłowniczy zasilany gazem.
Choć zamierzenie jest poważne i przełoży się na podwyżki cen ciepła w Olsztynie - niektóre wyliczenia mówią nawet o trzykrotnej podwyżce - władze miasta pospiesznie rozpoczęły przygotowania do inwestycji.
Pierwsze spotkanie konsultacyjne odbyło się 26 czerwca br., kolejne zostało zaplanowane na dzisiaj. Już jutro radni mogą podjąć uchwałę w sprawie budowy kombinatu. Skąd taki pośpiech? Dlaczego dla władz miasta problem zaopatrzenia w ciepło mieszkańców stał się tak pilny? I dlaczego konsultacje prowadzone są w samym środku sezonu urlopowego?
- Chcemy przedłużyć te konsultacje do końca października. Mamy obecnie sezon urlopowy, a sądzę, że mieszkańcy Olsztyna powinni mieć możliwość wypowiedzenia się na temat tego rodzaju inwestycji. Tak wiele dziś mówi się o transparentności życia publicznego, więc apelujemy do prezydenta Piotra Grzymowicza, żeby nie bał się konsultacji. Przecież one będą korzystne nie tylko dla mieszkańców, których dotyka problem, ale i dla władz miasta, z perspektywy ich gospodarskiego wizerunku - zauważa radna Elżbieta Wirska (SP).
Przeszkodą w prowadzeniu konsultacji jest także miejsce spotkania: Aula Wydziału Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przy ulicy Oczapowskiego 1A, godz. 17.00, do którego obecnie jest utrudniony dojazd. Radna apeluje jednak, by mimo trudności mieszkańcy jak najliczniej przybyli na dzisiejsze spotkanie z władzami miasta.
Fałszywa alternatywa
Według pojawiających się szacunków, koszt planowanej inwestycji może sięgać kwoty ok. 700 mln złotych. Miasta nie stać na taki wydatek, więc powstał pomysł, by sięgnąć po formułę partnerstwa publiczno-prywatnego. Według założeń, miasto wniosłoby aportem grunt o wartości 12 mln zł - co ciekawe, już zakupiony przez MPEC na ten cel - i oddało 61 proc. udziałów w miejskiej spółce ciepłowniczej.
Władze miasta deklarują, że specjaliści dokonali analizy aż 12 różnych rozwiązań związanych z zapewnieniem mieszkańcom miasta dostaw ciepła i poddają pod rozwagę tylko kilka wariantów jednego modelu opartego na partnerstwie. Tyle że owych projektów publicznie nie przedstawiono. Stąd też działania władz budzą obawy, że istnieje niebezpieczeństwo przejęcia majątku spółki miejskiej.
- Tak naprawdę omawiany jest jeden wariant w kilku opcjach. Mówi się tylko o budowie elektrociepłowni opartej na różnego rodzaju kotłach, do tego umiejscowionej na wykupionej już przez MPEC na ten cel działce. Alternatywy nie widać. Nie rozważano np. budowy małych kotłowni czy usprawnienia dostępnego systemu ciepłowniczego. A budowa małej elektrociepłowni wydaje się w zasięgu budżetu MPEC. Do tego miasto zachowałoby wówczas kontrolę nad dostawami ciepła - ocenia Wirska.
MPEC jest dobrze prosperującym przedsiębiorstwem miejskim. Aktualnie pokrywa około 60 proc. potrzeb miasta na dostawy ciepła. Brakujące 40 proc. dostaw zapewnia od 10 lat Michelin Polska SA, które jednak z końcem 2017 roku chce się wycofać z olsztyńskiego rynku ciepłowniczego. Taką decyzję władze spółki ogłosiły już dwa lata temu.
W ocenie przeciwników budowy kosztownego kombinatu ciepłowniczego w Olsztynie, którzy już zjednoczyli się pod szyldem Komitetu Obrony Mieszkańców Olsztyna, MPEC ma jeszcze czas oraz możliwości finansowe, aby znaleźć mniej kosztowne rozwiązanie dla zapewniania dostaw ciepła wszystkim mieszkańcom miasta. Szczególnie że miejska spółka posiada już zmodernizowaną infrastrukturę.
Oponentów pomysłu budowy kombinatu nie przekonuje też wybór paliwa gazowego, gdyż - jak wskazują - ceny gazu są wyższe niż węgla, a do tego dostawy błękitnego paliwa są zależne od zagranicznych podmiotów. W ocenie Komitetu, wbrew forsowanym przez władze miasta rozwiązaniom istnieją mniej kosztowne sposoby na zapewnienie mieszkańcom dostaw ciepła i należy je poddać pod publiczną dyskusję.
Marcin Austyn