• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Konsolidacja zbrojeniówki pod dyktando Tuska

Wtorek, 17 września 2013 (20:54)

W ministerstwie skarbu prowadzone są prace nad statutem spółki konsolidującej Polski Przemysł Obronny. Tymczasem poszczególne zakłady zbrojeniowe, których ma to dotyczyć, nie znają żadnych szczegółów. W ocenie związków zawodowych, rząd kolejny raz podjął sam decyzję, nie zważając na opinię strony związkowej.   

Minister skarbu Włodzimierz Karpiński na antenie radiowej Jedynki mówił dzisiaj, że połączone mają być spółki będące pod nadzorem resortu obrony. Podkreślił, że etap konsolidacji branży zbrojeniowej ma polegać na spięciu największych podmiotów: Bumaru, Huty Stalowa Wola i jedenastu innych spółek nadzorowanych przez MON w jeden spójny system zarządzania. Nowa spółka otrzyma nazwę Polska Grupa Zbrojeniowa SA.

Tymczasem wobec zapowiedzianego przez premiera Tuska powołania Polskiej Grupy Zbrojeniowej euforii nie widać wśród przedstawicieli organizacji związkowych.

Henryk Szostak, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Hucie Stalowa Wola, w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreśla, że jak na razie brak szczegółów dotyczących zapowiedzianej konsolidacji.

– Z przekazów medialnych wiemy na razie tylko tyle, że będzie tworzona Grupa, w której skład ma wejść HSW. Premier i jego ministrowie mówią jednak mało konkretnie. Osobiście wolałbym otrzymać na piśmie projekt tej nowej strategii i dopiero wówczas możliwe będzie odniesienie się do tego – uważa przewodniczący Szostak.

Według części ekspertów, HSW w nowej grupie mogłaby stanąć na czele korporacji pancerno-artyleryjskiej. Zdaniem Henryka Szostaka, pomysł jest godny rozważenia. – Jeżeli byłoby to tak, jak zapowiadał w ubiegłym roku premier Tusk, goszcząc u nas w Stalowej Woli, że konsolidacja odbywałaby się wokół HSW i to huta miałaby znaczącą pozycję, to jako pracownicy popieramy taką koncepcję. Zresztą nie byłaby to specjalna łaska, bo HSW ma swą ugruntowaną pozycję w branży i ma się czym pochwalić – dodaje Henryk Szostak.

Jak na razie do HSW nie dotarło jednak żadne pismo czy projekt strategii, co obiecał związkowcom szef resortu skarbu. Dlatego hutnicy tak na dobrą sprawę nie wiedzą nawet, na czym stoją.

Zdaniem przewodniczącego Szostaka, jeżeli ostateczna decyzja zostałaby podjęta poza związkami zawodowymi, które w zespole trójstronnym do spraw strategii były stroną, a wszystko na to wskazuje, to byłby to kolejny dowód, że premier i rząd lekceważą stronę społeczną.

– Zgodnie z procedurą najpierw jest projekt, który otrzymują strony, czyli pracodawcy i sekcje krajowe branżowe, potem jest pole do dyskusji i czas na wypracowanie ostatecznej wersji. Tymczasem mamy medialny rozgłos bez jakichkolwiek uzgodnień. Widać nastała nowa moda i mamy dyktat premiera Tuska. Takie działanie wcale nie służy spokojowi społecznemu. Obawiam się, że może być awantura – nie wyklucza przewodniczący Henryk Szostak.   

Według planów rządowych, zakłady, które weszłyby w skład Grupy, miałyby realizować wieloletni plan modernizacji polskiej armii. W ocenie MON, ma to pomóc polskim producentom w eksporcie sprzętu wojskowego. Szef resortu obrony Tomasz Siemoniak powiedział, że bez Konsolidacji Polskiego Przemysłu Obronnego nie byłaby możliwa modernizacja armii, na którą według zapowiedzi obecnego rządu ma trafić w ciągu najbliższych 10 lat ponad 130 mld złotych. Na spory udział w podziale tego tortu liczy HSW, która dostarcza dla wojska m.in. samobieżne armatohaubice Krab, wyrzutnie rakietowe Langusta.

Mariusz Kamieniecki