• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Oddadzą hołd ofiarom zbrodni

Wtorek, 17 września 2013 (17:26)

I Przemyski Rowerowy Rajd Pamięci zbrodni sowieckich, niemieckich i UPA odbędzie się jutro. Do udziału w nim zapraszają organizatorzy: Przemyskie Rodziny Kresowe i rowerzyści I Zadwórzańskiego Rowerowego Rajdu Pamięci.

Start I Przemyskiego Rowerowego Rajdu Pamięci jutro o godz. 17.30 przy skrzyżowaniu al. Wolności z ul. Zadwórzańską. Liczący 8,5 km rajd przebiegać będzie trasą rowerową drogi obwodowej, rondem Ofiar Wołynia i rondem Kresowian, ulicami Generała Władysława Andersa, Monte Cassino i przez wiadukt im. Zbigniewa Chabasiewicza.

Stanisław Szarzyński z Zarządu Światowego Kongresu Kresowian, organizator rajdu, w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl podkreśla, że I Przemyski Rowerowy Rajd Pamięci jest hołdem składanym tym, którzy oddali życie za Polskę, ale także aktywną formą przekazywania pamięci historycznej następnym pokoleniom.

– Należy pamiętać o tych, którzy zginęli z rąk okupantów sowieckiego i niemieckiego, a także zostali zamordowani przez UPA – uważa Szarzyński. Podkreśla, że ulice, którymi przebiegać będzie trasa rajdu, już same w swoich nazwach mówią wiele o polskiej historii. – Staramy się o budowę pomnika poświęconego Bohaterom Zadwórza – Polskich Termopil, który miałby stanąć na skrzyżowaniu al. Wolności z ul. Zadwórzańską. Mamy nadzieję, że w przyszłości Przemyskie Rowerowe Rajdy Pamięci zbrodni sowieckich, niemieckich i UPA będą startować już spod pomnika – mówi Stanisław Szarzyński.

Chętni, którzy chcą wziąć udział w jutrzejszym rajdzie, powinni przybyć przed godz. 17.30 na skrzyżowanie al. Wolności z ul. Zadwórzańską w Przemyślu. – Spodziewamy się, że odzew będzie niemały. Przyjadą uczestnicy I Zadwórzańskiego Rajdu Rowerowego, liczymy także na odzew ze strony młodzieży przemyskich szkół. Liczymy też na udział przemyskich rowerzystów, którzy mogą połączyć aktywny wypoczynek ze szczytna ideą. To Rajd Pamięci, a nie wyścig, dlatego bez pośpiechu będziemy mogli przejechać trasę, oddając tym samym hołd ofiarom totalitaryzmów. Dla zdrowia i dla potomności – dodaje Stanisław Szarzyński.                                                  

Mariusz Kamieniecki