Sprawca strzelaniny był sam?
Wtorek, 17 września 2013 (07:12)Prowadzący dochodzenie na obecnym etapie śledztwa nie znaleźli dowodów, by w strzelaninie w Navy Yard, w której zginęło 13 ludzi, w tym napastnik zidentyfikowany jako Aaron Alexis, brał udział jeszcze jeden człowiek.
– Nadal badamy możliwość, że był drugi strzelający, ale nie mamy żadnych dowodów, żadnych wskazówek na tym etapie dochodzenia, że był drugi strzelec – poinformował burmistrz Waszyngtonu Vincent Gray.
Wcześniej informowano o poszukiwaniu drugiego człowieka, czarnoskórego w zielonym mundurze.
Zidentyfikowany napastnik to 34-letni Aaron Alexis z Fort Worth w Teksasie. Marynarka wojenna USA podała, że w latach 2007-2011 był rezerwistą.
Jak poinformował koncern Hewlett-Packard, Alexis pracował dla firmy znanej jako The Experts, podwykonawcy kontraktu wojskowego dla HP Enterprise Services. Kontrakt ten obejmował „wymianę sprzętu do komunikacji wewnętrznej w korpusie amerykańskiej piechoty morskiej”.
Przedstawiciele policji dystryktu Kolumbia poinformowali, że prowadzący dochodzenie znieśli już – po wyczerpaniu wszystkich śladów, iż mógł być drugi strzelający – zakaz opuszczania domów w sąsiedztwie Navy Yard.
Po strzelaninie prezydent Barack Obama zarządził, by w instytucjach państwowych do piątku opuszczono flagi do połowy masztu.
RP, PAP