• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Módlmy się za rządzących

Poniedziałek, 16 września 2013 (15:04)

Na znaczenie pokory i umiłowania swojego narodu jako niezbędnych cech ludzi sprawujących władzę wskazał dziś Ojciec Święty podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty.

Papież zaznaczył, że obywatele, zwłaszcza katolicy nie mogą nie interesować się polityką i zachęcił wiernych do modlitwy za rządzących – podaje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI) i dodaje, że Ojciec Święty nawiązując do dzisiejszych czytań liturgicznych (1 Tm 2, 1-8; Łk 7, 1-10) podjął refleksję na temat posługi władzy.

– Ten, kto rządzi, musi kochać swój lud „ponieważ” rządzący, który nie kocha, nie może rządzić: może najwyżej dyscyplinować, zaprowadzić trochę porządku, ale nie rządzić – zauważył.

Papież przypomniał także króla Dawida, który miłował swój lud tak bardzo, że po grzechu przeprowadzenia spisu ludności prosił, by Bóg nie karał ludu, ale jego osobiście.

Papież zwrócił uwagę, że dwoma cnotami władcy powinny więc być umiłowanie ludu i pokora. – Nie można rządzić bez umiłowania ludu i bez pokory! A każdy mężczyzna czy kobieta, która ma objąć posługę rządzenia, powinien postawić sobie następujące dwa pytania: „Czy kocham mój lud, by lepiej jemu służyć? Czy jestem pokorny i słucham innych, różnych opinii, aby obrać najlepszą drogę?” Jeśli nie będzie on stawiał sobie tych pytań, to jego rządy nie będą dobre. Rządzący, mężczyzna czy kobieta, który miłuje swój lud jest człowiekiem pokornym – stwierdził Franciszek.

Z drugiej strony Papież przypomniał słowa św. Pawła, w których zachęcał rządzonych, by wznosili modlitwy „za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne”. 

Ojciec Święty zaznaczył, iż obywatele nie mogą nie interesować się polityką. – Nikt z nas nie może powiedzieć:
»Ja w to nie wchodzę, to oni rządzą...«. Ależ nie, odpowiadam za to jak rządzą, i muszę uczynić wszystko, co w moich siłach, aby rządzili dobrze, starając się jak najpełniej uczestniczyć w życiu politycznym. Polityka – mówi nauka społeczna Kościoła jest jedną z najwznioślejszych form miłości, gdyż jest służbą dobru wspólnemu. Nie mogę umyć rąk. Wszyscy musimy coś dać z siebie – powiedział Franciszek do wiernych zgromadzonych w kaplicy Domu Świętej Marty. 

Jednocześnie Ojciec Święty wskazał, że często o rządzących mówimy jedynie źle i plotkujemy o tym, co dzieje się źle. Ponadto zwrócił uwagę, że być może rządzący jest grzesznikiem, podobnie jak był nim Dawid, ale każdy z nas poprzez wyrażanie swej opinii, a także uwag krytycznych powinien współpracować w budowaniu dobra wspólnego. Franciszek zdecydowanie sprzeciwił się skłonności do wycofywania się katolików z życia politycznego. 

– Dobry katolik miesza się do polityki, dając z siebie to, co najlepsze, aby rządzący mógł rządzić. Cóż jednak jest najlepszą rzeczą, jaką możemy dać rządzącym? Modlitwa! O tym właśnie mówi św. Paweł: zalecam, aby modlitwy były odprawiane
»za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę«. »Ależ, ojcze, to zły człowiek, z pewnością pójdzie do piekła ...«. »Módl się za niego, za nią, aby mógł czy mogła dobrze rządzić, aby miłował swój lud, aby jemu służył, aby był pokorny!« – powiedział Papież i dodał: Chrześcijanin, który nie modli się za rządzących nie jest dobrym chrześcijaninem!

- »Ależ, ojcze, jakże mogę za niego się modlić? To człowiek, który mi nie pasuje ...« . »Módl się, żeby się nawrócił!«. Ale módl się. Nie mówię tego ja, ale św. Paweł, Słowo Boże – podkreślił Franciszek. 

Kończąc swą homilię Ojciec Święty zachęcił, byśmy dawali z siebie to, co najlepsze – pomysły, sugestie, ale tym najlepszym jest przede wszystkim modlitwa. – Módlmy się za rządzących, aby prowadzili naszą ojczyznę i świat ku przyszłości, aby był pokój i dobro wspólne – zaapelował Ojciec Święty Franciszek.

IK