Powstańcy spoczęli w mauzoleum
Poniedziałek, 16 września 2013 (02:00)Szczątki 46 powstańców listopadowych zostały wczoraj złożone w mauzoleum na Kopnej Górze w Sokołdzie na skraju Puszczy Knyszyńskiej.
W tym miejscu urządzono pierwszy w Polsce cmentarz wojenny powstańców listopadowych. Spoczęli na nim żołnierze, którzy walczyli z Rosją, a ich szczątki do 2009 roku spoczywały w jamie grobowej na Kopnej Górze. Zostały one wtedy wydobyte, a w trakcie badań potwierdzono, że w tym miejscu złożono ciała powstańców.
Niedzielne uroczystości rozpoczęło wyprowadzenie 46 trumien ze szczątkami żołnierzy z kaplicy Buchholtzów na cmentarzu katolickim w Supraślu. Trumny zostały następnie przewiezione w asyście żołnierzy 18. Pułku Rozpoznawczego w Białymstoku do Sokołdy na Kopną Górę. Tutaj wystąpił Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej, który wykonał cykl pieśni pa- triotycznych z okresu Powstania Listopadowego.
Koncert poprzedził Mszę św., której przewodniczył ks. abp Edward Ozorowski, metropolita białostocki, homilię wygłosił zaś ks. komandor por. Zbigniew Rećko, proboszcz parafii wojskowej pw. św. Jerzego w Białymstoku.
– Uroczystości te mają cel podwójny. Pierwszy to oddać hołd powstańcom listopadowym, którzy w tym miejscu złożyli swoje młode życie na ołtarzu Ojczyzny. Drugi to wzbudzić w nas samych podobnego ducha ofiary, niezbędnego w pracy dla Polski – powiedział ks. Zbigniew Rećko.
Cmentarz świadkiem historii
Po Mszy św. 46 trumien ze szczątkami powstańców zostało złożonych we wcześniej przygotowanych mogiłach, a mauzoleum zostało poświęcone przez duchownych kilku wyznań. 46 mogił ma formę głazów, które zwieńczają żelazne krzyże. Na głazach namalowane są białe orły.
U wejścia na powstańczą nekropolię ustawiono kilkumetrową kolumnę wyciosaną z jednego bloku granitu. Na kolumnie umieszczony jest odlany z brązu orzeł Królestwa Polskiego w koronie. Cmentarz jest malowniczo położony na skraju Puszczy Knyszyńskiej, na Kopnej Górze, z której rozpościera się wspaniały widok na dolinę rzeki Sokołda.
W uroczystościach wzięli udział m.in. przedstawiciel Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, przedstawiciele ambasady Litwy w Warszawie oraz władz Niemenczyna, miasta w rejonie wileńskim, a także podlaskie władze wojewódzkie i samorządowe.
– W naszym mieście ponad połowę jego mieszkańców stanowią Polacy. Nasi przodkowie również brali udział w Powstaniu Listopadowym. Dlatego tu jesteśmy, żeby oddać im cześć – powiedział „Naszemu Dziennikowi” Mieczysław Borusewicz, starosta Niemenczyna. Na uroczystości licznie przybyli harcerze oraz wiele historycznych grup rekonstrukcyjnych.
Cmentarz wojenny w Sokołdzie ma spełniać również funkcję edukacyjną. Dlatego jego twórcy umieścili tu tablice z opisem wydarzeń dotyczących Powstania Listopadowego. Zawierają one informacje na temat powstańczego oddziału pułkownika Józefa Zaliwskiego, który wycofując się spod Wilna, został rozbity przez wojska rosyjskie na Kopnej Górze w czerwcu 1831 roku – wiele ciekawych faktów z tej historii udało się ustalić członkom stowarzyszenia Collegium Suprasliense. Wiadomo, że w tym oddziale służyli żołnierze z Litwy, Mazowsza, Wielkopolski, Podlasia i innych dzielnic Polski.
Po rozbiciu oddziału żołnierze, którzy przeżyli bitwę, małymi grupami przedzierali się do Warszawy. To stowarzyszenie Collegium Suprasliense przez trzy lata szukało powstańczej mogiły na Kopnej Górze i te wysiłki zostały nagrodzone sukcesem w 2009 roku. W przyszłości na oddzielnych tablicach zostanie opisana również historia tych badań wraz z dokumentacją fotograficzną.
Ksiądz dał wskazówki
Historia odkrycia pochówku powstańców ma swój początek w notatce sporządzonej 180 lat temu ręką ks. Andruszkiewicza. Odnaleziono ją w archiwum parafii rzymskokatolickiej w Szudziałowie. Z treści notatki wynika, iż powstańcy zostali pochowani przez Rosjan na Kopnej Górze po bitwie, jaka została tu stoczona 7 lipca 1831 roku.
Oddział płk. Zaliwskiego został rozbity w rezultacie niespodziewanego uderzenia wojsk carskich. Moskale nie uszanowali żołnierskiej godności polskich powstańców, dobijali rannych, ciała obdarli z mundurów i pochowali stłoczone w jednej jamie grobowej.
Badania kości przeprowadzone przez ekspertów sądowych pozwoliły ustalić, że zabici powstańcy mieli obrażenia zadane szablami i kolbami karabinów. Badaczy zaskoczyła jednak duża ilość tych ran, co raczej nie wskazywało, aby doznali ich podczas starć z wrogiem. Na czaszkach znaleziono też charakterystyczne wgniecenia i złamania. To wszystko dowiodło, że polscy żołnierze nie zginęli bezpośrednio w walce, ale gdy byli już bezbronni, Rosjanie ich dobijali.
Adam Białous, Sokołda