• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Świat o porozumieniu w sprawie Syrii

Niedziela, 15 września 2013 (11:53)

Porozumienie pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi w sprawie wyeliminowania arsenału syryjskiej broni chemicznej wywołało falę komentarzy.

Przewodniczący irańskiego parlamentu Ali Laridżani uznał, że porozumienie to jest oznaką „rozsądku” USA.

– Mamy nadzieję, że politycy amerykańscy mają trochę rozsądku, aby unikać skrajnych zachowań, a wydarzenia ostatnich kilku dni i podjęte decyzje są tego dowodem – oznajmił Laridżani, którego cytuje agencja ISNA.

Wczoraj wieczorem na konferencji prasowej Laridżani mówił, że każdy amerykański atak w odwecie za użycie w Syrii gazów chemicznych doprowadziłby do wielkiego konfliktu w regionie i byłby sprzeczny z międzynarodowym prawem.

Również Chiny z zadowoleniem przyjęły porozumienie Rosji i USA w sprawie syryjskiej broni chemicznej – oświadczył szef chińskiej dyplomacji Wang Yi podczas spotkania w Pekinie z ministrem spraw zagranicznych Francji Laurentem Fabiusem.

– Porozumienie to powinno zmniejszyć napięcie w Syrii i pozwoli otworzyć perspektywy uregulowania sytuacji w tym kraju metodami pokojowymi – powiedział.

Od ponad dwóch lat Chiny wraz z Rosją wykorzystują weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i blokują sankcje wobec Syrii.

Fabius z kolei powiedział, że rosyjsko-amerykańskie porozumienie w sprawie planu zniszczenia broni chemicznej w Syrii stanowi „poważny krok naprzód”. Dodał, że jeszcze kilka dni temu Syria zaprzeczała, że posiada broń chemiczną i że się nią posłużyła. Jednak od tej pory jest już inny etap.

Sekretarz generalny NATO z zadowoleniem przyjął rosyjsko-amerykańskie porozumienie w sprawie syryjskiej broni chemicznej. – To porozumienie może otworzyć drogę do pokojowego zakończenie konfliktu i przerwania przerażającego rozlewu krwi w Syrii – oświadczył wczoraj wieczorem w Brukseli Anders Fogh Rasmussen i dodał: „To ważny krok do szybkiego, bezpiecznego i kontrolowanego zniszczenia syryjskiego arsenału chemicznego”. – Konieczna będzie jednak przy tym pełna i bezwarunkowa współpraca strony syryjskiej – podkreślił sekretarz generalny NATO.

Negatywnie o zawartym porozumieniu wyraziło się dwóch wpływowych republikańskich senatorów: John McCain i Lindsey Graham, którzy ostro skrytykowali efekt rozmów. – Rząd w Damaszku wykorzysta to porozumienie, by zyskać na czasie i oszukać społeczność międzynarodową – wspólnie oświadczyli obaj politycy.

Ich zdaniem, porozumienie bez rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nie ma żadnego znaczenia i zostanie odebrane jako „akt słabości USA”, zarówno przez ich przyjaciół, jak i wrogów. Ośmieli m.in. Iran do rozwoju broni jądrowej, a także wspierane przez Teheran organizacje terrorystyczne.

McCain i Graham są przekonani, że porozumienie nie przyczyni się do zakończenia krwawej wojny domowej w Syrii, która kosztowała już życie ponad 100 tysięcy ludzi i jest tylko „początkiem dyplomatycznej ślepej uliczki”.

Były inspektor ONZ w Iraku Tim Trevan uważa, że przystępując do Konwencji o zakazie broni chemicznej (CWC), prezydent Baszar al-Asad uzyskał dla siebie większe pole do manewru, niż gdyby był zmuszony do rozbrojenia na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa.

„Decyzja o przystąpieniu Syrii do Konwencji o zakazie broni chemicznej jest z jego strony sprytnym posunięciem. Podkopuje stanowisko Stanów Zjednoczonych domagających się zobowiązania Syrii do rozbrojenia na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa, mogącej posłużyć za podstawę do akcji wojskowej w razie niezastosowania się do niej” – napisał Trevan w komentarzu zamieszczonym na portalu brytyjskiego dziennika „The Times”.

Tim Trevan zauważa też, że rezolucja Rady Bezpieczeństwa mogłaby nałożyć na Syrię wymóg zniszczenia arsenału broni chemicznej w krótszym czasie niż terminarz przewidziany w CWC.

Po trzydniowych negocjacjach szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow i amerykański sekretarz stanu John Kerry osiągnęli wczoraj w Genewie porozumienie w sprawie zabezpieczenia, a następnie zniszczenia syryjskiej broni chemicznej do połowy 2014 roku.

IK, PAP