• Sobota, 14 marca 2026

    imieniny: Leona, Matyldy, Jarmiły

Władze Mińska boją się obrońców życia

Sobota, 14 września 2013 (18:40)

Wymownym wydarzeniem na Białorusi planowanym od tygodni miał być ogólnobiałoruski marsz w obronie życia poczętego i rodziny. Niestety na kilka dni przed jego wyruszeniem władze Mińska zmieniły zdanie i marsz nie dojdzie do skutku.

Marsz będący wyraźnym głosem za potrzebą ochrony każdego poczętego życia i tradycyjnych wartości chrześcijańskich w rodzinach miał przejść ulicami białoruskiej stolicy – Mińska w sobotę, 21 września br. Mimo wcześniejszej zgody teraz urzędnicy zabronili jego organizacji.

Marsz ten to bezprecedensowe wydarzenie, w którym ramię w ramię, w obronie życia i rodziny, mieli iść katolicy i prawosławni. Jednak ta wspólna demonstracja przeciw zabijaniu dzieci nienarodzonych nie spodobała się włodarzom miasta. Być może urzędnikom nie tylko nie przeszkadzał pomysł marszu dla życia i rodziny, lecz przede wszystkim przestraszyli się  haseł, które miały towarzyszyć całemu wydarzeniu. Głównym było: „Za życie, za rodzinę, za dzieci”. Organizację marszu popierali hierarchowie Kościoła: metropolita mińsko-mohylewski ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz, a także głowa Cerkwii prawosławnej na Białorusi metropolita Filaret.

„Szanowni potencjalni uczestnicy marszu! Bardzo się cieszymy, że znalazło się tylu ludzi gotowych walczyć o obronę prawa do życia nienarodzonych dzieci. Niestety z niezrozumiałych dla nas przyczyn nie wydano zgody na przeprowadzenie marszu” – napisali organizatorzy w oświadczeniu, którego treść cytuje białoruski tygodnik „Nasza Niwa” na swoje swojej stronie internetowej.

Mimo że marsz nie dojdzie do skutku, to obrońcy życia spotkają się na Eucharystii, którą w mińskim archikatedralnym kościele współkoncelebrować będzie ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita mińsko-mohylewski.

Portal Kresy24.pl wyjaśnia, że na Białorusi możliwe jest wykonywanie aborcji na życzenie kobiety bez podania przyczyny do dwunastego tygodnia ciąży bądź z przyczyn medycznych przez cały czas jej trwania. Dlatego też według posiadanych danych każdego dnia u naszych wschodnich sąsiadów zabijanych jest około stu poczętych dzieci.

Marsz dla życia i rodziny współorganizowany był przez stowarzyszenie „Otwarte Serca” z Mohylewa, społeczne stowarzyszenie centrum wspierania rodziny i macierzyństwa „Matulia” oraz młodzieżowe stowarzyszenie kulturalno-oświatowe z Brześcia „W obronie życia i wartości rodzinnych”.

Izabela Kozłowska