Nie wahali się pomóc bliźnim
Sobota, 14 września 2013 (15:52)W Kozłówku na Podkarpaciu odsłonięto i poświęcono dziś pomnik przypominający ofiarę mieszkańców Kozłówka i Markuszowej, którzy za pomoc Żydom, w 1943 r. zostali rozstrzelani przez hitlerowców. Pomnik stanął przy zabytkowej kapliczce Matki Bożej Troskliwej, obok której po egzekucji pochowano część zamordowanych.
W okresie II wojny światowej kilkunastu mieszkańców Kozłówka i pobliskiej Markuszowej w pow. strzyżowskim z narażeniem życia pomagało ponad 40-osobowej grupie Żydów z okolic Jasła, Frysztaka i Markuszowej ukrywających się w okolicznych lasach.
3 lipca 1943 r., żandarmi niemieccy z Wiśniowej pod dowództwem Karla Preschke, podczas obławy rozstrzelali pięć osób: Aleksandrę Pirgową, Feliksa Ciołkosza, Stanisława Oparowskiego, Wojciecha Śliwę i Piotra Zagórskiego, a wcześniej zgładzili Józefa Fąfarę. Sprawcy zbrodni uznając zabitych za bandytów zabronili rodzinom pochować ich na cmentarzu. Zamordowanych za wyjątkiem Feliksa Ciołkosza, który spoczął obok własnego domu w Markuszowej pochowano przy kapliczce pomiędzy Kozłówkiem a Markuszową. Dopiero w 1944 r. szczątki ofiar ekshumowano i przeniesiono na cmentarz parafialny w Dobrzechowie.
Końcem 2012 r. powstał Społeczny Komitet Organizacyjny Budowy Pomnika Pomordowanych w 1943 r. w Kozłówku i Markuszowej, który obrał sobie za cel godne upamiętnienie ofiar zbrodni. Odrestaurowano kapliczkę, która w okresie okupacji pełniła też rolę skrytki kontaktowej dla działaczy okupacyjnego podziemia oraz znajdującą się w niej XVIII-wieczną figurkę Matki Bożej Troskliwej.
Jak podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Marian Irzyk, przewodniczący Społecznego Komitetu Organizacyjnego Budowy Pomnika Pomordowanych w 1943 r. w Kozłówku, w obliczu nieprawdziwych oskarżeń Polaków o antysemityzm przypominanie takich bohaterów ma szczególne znaczenie.
– Pamiętajmy, że za pomoc Żydom w Polsce obowiązywała kara śmierci. Mieszkańcy Kozłówka i Markuszowej doskonale zdawali sobie sprawę, że grozi im za to kara śmierci. Mimo tej świadomości i realnego zagrożenia nie wahali się pomóc bliźnim i zapłacić za to najwyższą cenę. Za ten heroizm należy się im upamiętnienie – uważa Marian Irzyk.
Dziś na miejscu pierwszego pochówku ofiar przy kapliczce na granicy Kozłówka i Markuszowej odprawiona została Msza św. polowa w intencji ofiar zbrodni. Eucharystii w asyście wielu kapłanów przewodniczył ordynariusz rzeszowski bp Jan Wątroba a homilię wygłosił pochodzący z Kozłówka bp Jan Niemiec z Kamieńca Podolskiego na Ukrainie. Po uroczystościach religijnych odsłonięto i poświęcono pomnik ku czci pomordowanych oraz odnowioną figurę Matki Boskiej Troskliwej.
Mariusz Kamieniecki