• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

W nim biło gorące polskie serce

Sobota, 14 września 2013 (08:27)

Ksiądz arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński kochał Ojczyznę jak matkę – mówił ks. bp Jan Zając w czasie dziękczynienia za kanonizację świętego w szóstą jej rocznicę. Uroczysta Msza św. została odprawiona wczoraj wieczorem w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Witając zebranych w łagiewnickiej bazylice, ks. bp Zając, który przewodniczył Eucharystii, mówił: – On tu jest. W swoim obrazie, relikwiach oraz siostrach ze zgromadzenia, które założył. Przyszliśmy tutaj nie tylko dlatego, że obchodzimy jego wspomnienie, ale by patrzeć na niego jako na kapłana, arcybiskupa, powstańca i patriotę.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej mówił o Zygmuncie Szczęsnym Felińskim jako o wiernym słudze Kościoła i Polski. Przypomniał, że za wierność Bogu i Ojczyźnie został skazany na 20 lat tułaczki.

– Dziś staje przed nami jako apostoł Bożego Miłosierdzia. Bo on nawet za cenę udręk staje się wzorem apostoła Bożego Miłosierdzia – wskazał ksiądz biskup i dodał, że on był świętym, który całkowicie oddał się sprawie miłości.

– Wzywał do ofiarności na rzecz ubogich, do zakładania zakładów wychowawczych, a sam otwierał sierocińce. Tak wyrosło dzieło, które trwa i  przynosi owoce – podkreślił.

Arcybiskup Feliński – jak mówił kaznodzieja – jest dla dziejszych ludzi wzorem człowieka, który miłość Kościoła łączył z miłością Ojczyzny.

Po  Eucharystii  w auli bł. Jana Pawła II odbyło się spotkanie okolicznościowe, w czasie którego s. dr Teresa Antonietta Frącek przedstawiła referat „Święty Zygmunt Szczęsny Feliński a Powstanie Styczniowe”.

– Dla niego Polska była matką, a tę miłość wyniósł z domu rodzinnego. W nim biło gorące polskie serce, wypełnione miłością po mickiewiczowsku pojętą – mówiła prelegentka.

– Umiłował także Kościół, i to była jego druga matka. Zresztą mówiło się o nim, że wychowały go trzy matki – Ewa, święta matka i wielka patriotka, Ojczyzna i Kościół – podkreśliła i dodała, że takiej miłości i patriotyzmu dziś możemy się od niego uczyć.

W czasie spotkania pieśni z czasów Powstania Styczniowego wykonała Jaga Wrońska, krakowska wokalistka, poetka i kompozytorka.

 

Małgorzata Pabis