Nie ma dialogu bez zaufania
Piątek, 13 września 2013 (15:13)Najważniejszym elementem dialogu jest zaufanie; jeśli go nie ma, dialog upada – przekonywali liderzy związków organizujących Ogólnopolskie Dni Protestu. Jak tłumaczyli, zrezygnowali z prac w Komisji Trójstronnej, ponieważ rząd nie dotrzymywał zawartych ze związkami umów.
W miasteczku namiotowym przed Sejmem odbyła się debata na temat dialogu społecznego. Wzięli w niej udział m.in. liderzy central związkowych organizujących protest: Piotr Duda z NSZZ „Solidarność”, Jan Guz z OPZZ oraz Tadeusz Chwałka z Forum Związków Zawodowych.
Duda przekonywał, że najważniejszym elementem dialogu jest zaufanie. Tłumaczył, że związkowcy opuścili Komisję Trójstronną, ponieważ stracili zaufanie do rządu. Jego zdaniem, strona rządowa podchodziła do dialogu w Komisji jak do rutynowych, wymaganych przepisami konsultacji. – Nie było w tym dialogu tego, co najważniejsze – serca – mówił.
Według niego, rząd reprezentuje interesy pracodawców, co było widać np. przy pracach nad ustawami podwyższającymi wiek emerytalny czy zmieniającymi prawo pracy. Przypomniał, że rząd nie dotrzymał umowy, która była warunkiem zgody związkowców na wprowadzenie tzw. pakietu antykryzysowego – związki zgodziły się na elastyczny czas pracy, ale m.in. w zamian za stopniowe podwyższanie płacy minimalnej do 50 proc. średniej krajowej.
Także Chwałka wskazywał, że pakiet był kompromisem – związki zgodziły się na ustępstwa, ale pod pewnymi warunkami. Jednak – jak podkreślił – okazało się, że rozwiązania korzystne dla pracodawców wprowadzono na stałe do kodeksu pracy, a postulatów związkowców nie zrealizowano.
– Pierwszą zasadą dialogu jest dotrzymywanie umów, szanowanie partnera, nawet jeśli się z nim nie zgadzamy – przekonywał Chwałka, podkreślając, że tego w Komisji Trójstronnej zabrakło. – Opuściliśmy Komisję, bo strona rządowa zakpiła z dialogu – dodał.
Jego zdaniem, rząd wyobraża sobie dialog w ten sposób, że jak związkowcy będą „niegrzeczni, to pogrozi im się palcem”, zapowiadając zmiany w ustawie regulującej działanie związków zawodowych.
Guz mówił, że ministrowie lekceważą posiedzenia Komisji Trójstronnej, że podejmowane są na niej uchwały, na które nie zgadzają się związkowcy, a przez zły dialog rząd doprowadził do kryzysu społecznego. – Dość cyrku, dość teatru. Chcemy dialogu, ale dialogu, który będzie pchał nasz kraj do przodu – mówił.
Związkowcy odnieśli się również do słów ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza, który w Sejmie zaproponował „odkreślenie tego, co było, grubą linią” i powrót do dialogu w Komisji Trójstronnej.
Chwałka podkreślał, że związkowcy nie mają zaufania do „kolejnych grubych kresek”.
Duda, pytany o „grubą kreskę”, odparł, że „z szulerami nie siada się do gry”. – Jeżeli strona rządowa nie zacznie poważnie traktować związków zawodowych, to mimo przygotowania najlepszej ustawy o dialogu społecznym, będą próbowali nas ograć – podkreślił. Według niego, trzy centrale związkowe pokazały, że mimo różnic, potrafią się zjednoczyć, tymczasem – jak mówił – politycy nie potrafią pracować ponad podziałami.
MM, PAP