Batalia o polską pisownię
Piątek, 13 września 2013 (02:05)Polka, obywatelka Litwy, chce, by Sąd Konstytucyjny ponownie orzekł w kwestii pisowni nielitewskich nazwisk w litewskich dokumentach.
Malgozata Runievic-Vardyn od lat walczy w litewskich sądach o polską pisownię swego nazwiska. Adwokat kobiety i jej małżonka, obywatela Polski Łukasza Wardyna, złożył w wileńskim sądzie okręgowym wniosek o zwrócenie się do Sądu Konstytucyjnego w sprawie uchwały przyjętej w 1991 roku o zapisie imion i nazwisk w paszporcie Republiki Litewskiej. Według adwokata, Sąd Konstytucyjny powinien wyjaśnić, czy zapis imienia i nazwiska może regulować nie ustawa, a jedynie uchwała.
Sprawa Runievic-Vardyn ciągnie się już od kilku lat. W 2007 roku w urzędzie w Wilnie został złożony wniosek o zmianę imienia i nazwiska w litewskich aktach stanu cywilnego: w akcie urodzenia na „Małgorzata Runiewicz” i w akcie małżeństwa na „Małgorzata Runiewicz-Wardyn”, tak aby było ono zgodne z pisownią nazwiska męża Polaka zawartą w litewskim akcie małżeństwa (Wardyn). Wniosek został odrzucony, a kobieta zwróciła się do Trybunału Sprawiedliwości UE.
W maju 2011 roku unijny Trybunał orzekł, że obowiązujące na Litwie prawo nie jest sprzeczne z przepisami UE, chyba że powoduje „poważne niedogodności” dla zainteresowanych, i uznał, że o tym ma zadecydować sąd litewski.
W sierpniu 2011 roku sąd w Wilnie odrzucił skargę Runievic-Vardyn i stwierdził, że urząd stanu cywilnego miał podstawy, by odmówić zapisania jej imienia i nazwiska zgodnie z polską pisownią. W orzeczeniu stwierdzono, że niedogodności, jakich doświadcza kobieta, mają jedynie „osobisty i bytowy charakter”.
Sąd Konstytucyjny Litwy dwukrotnie już rozpatrywał kwestię pisowni nielitewskich nazwisk w litewskich dokumentach – w 1999 i w 2009 roku. Oba orzeczenia nakazują używanie języka litewskiego. W 2009 roku sąd orzekł, że obywatele Litwy narodowości nielitewskiej w paszportach mogą mieć zapisane nazwiska w formie oryginalnej, ale tylko na dalszych stronach, jako zapis pomocniczy.
APP, PAP