• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Podatkiem w chrześcijan

Czwartek, 12 września 2013 (05:07)

Bractwo Muzułmańskie nałożyło koraniczny podatek – dżizję, na chrześcijan w egipskim miasteczku Dalga.

To swoisty haracz za to, że mogą oni zachować własną wiarę. W cieniu wojny, która toczy się w Syrii, rozgrywa się dramat chrześcijan w Egipcie.

Jak poinformował cytowany przez Radio Watykańskie ks. Yunis Shawqi, proboszcz z miasteczka Dalga, Bractwo Muzułmańskie wprowadziło podatek dla wyznawców Chrystusa. Koptowie muszą płacić muzułmanom od 20 do 50 euro na dzień.

– W sumie podatkiem zostało objętych 15 tys. chrześcijan – mówi ks. Shawqi.

Koraniczny podatek w praktyce był zawsze dla muzułmanów skuteczną metodą prozelityzmu, zwłaszcza wśród chrześcijańskiej biedoty. Nie ulega wątpliwości, że ma on jednoznacznie opresyjny charakter.

Przez lata dżizja jako podatek osobisty stawała się oznaką niższości społecznej i obywatelskiej wyznawców Chrystusa w państwach islamskich. W historii podatki płacone przez chrześcijan często stanowiły też podstawę dochodów tych państw.

Z kolei na Synaju egipskie władze nakazały całkowite zamknięcie prawosławnego klasztoru św. Katarzyny na czas nieokreślony. Jako powód takiej decyzji oficjalnie podano względy bezpieczeństwa. Życie wokół zamarło.

Klasztor dawał zatrudnienie około 400 osobom z pobliskich wiosek, pracującym w nim przy uprawie gajów oliwnych, winorośli czy jako pszczelarze albo wytwórcy oliwy z uprawianych tam oliwek.

Małgorzata Pabis