Francuski propagator laickości
Środa, 11 września 2013 (19:42)Manifestami i sloganami Francja broni się przed powrotem religii do szkoły. Tamtejszy minister edukacji Vincent Peillon odsłonił w poniedziałek w jednej z paryskich szkół Kartę Laickości.
W 17 punktach wyraża ona główne zasady wrogości państwa i szkolnictwa publicznego względem religii – podaje Radio Watykańskie. Jak wyjaśniono, Peillon odwołuje się ponadto do rozdziału państwa od Kościoła z 1905 r. oraz do niedawnych ustaw zakazujących na przykład ostentacyjnego ujawniania swej przynależności religijnej w miejscach publicznych.
Minister Peillon, pomysłodawca Karty, jest zadeklarowanym wrogiem katolicyzmu. Jak powiedział w jednym z wywiadów, nie da się zbudować wolnego kraju z religią katolicką. – A że na grunt francuski nie da się przeszczepić protestantyzmu, trzeba wymyślić religię republikańską. Tą religią jest laickość – oświadczył szef resortu oświaty, którego wypowiedź przytacza Radio Watykańskie.
Zgodnie z zaleceniem szefa resortu francuskiej edukacji Karta Laickości ma zawisnąć w każdej szkole publicznej, w dobrze widocznym miejscu, najlepiej przy wejściu. Jej odsłonięcie ma mieć charakter ceremonii i stać się ważnym wydarzeniem w życiu szkoły – czytamy w zaleceniach francuskiego ministerstwa oświaty.
Karta Laickości spotkała się z protestem francuskim muzułmanów.
90 procent z nich jest przekonanych, że Karta Laickości skierowana jest przeciwko nim – uważa Dalil Boubakeur, przewodniczący Francuskiej Rady Religii Muzułmańskiej.
Islam jest drugą co do wielkości religią we Francji. Według różnych danych muzułmanie stanowią od 5 do 10 proc. mieszkańców tego kraju. W młodszych pokoleniach ich odsetek jest jednak znacznie wyższy.
IK