• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Ministrowie nie znaleźli czasu

Środa, 11 września 2013 (16:55)

Złożenie w ministerstwach petycji z postulatami na ręce szeregowych urzędników zakończyło pikiety pod siedzibami ośmiu resortów. Ministrowie rządu Donalda Tuska nie znaleźli czasu, by spotkać się z protestującymi.

Manifestujący sprzed siedzib poszczególnych resortów przemaszerowali pod Sejm, gdzie przemawiali poszczególni szefowie central związków zawodowych. Od dzisiaj na ul. Wiejskiej będzie działać miasteczko namiotowe.

Ostro nieobecność ministrów podczas pikiet resortów skrytykował przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

– Dzisiaj jest bardzo ważny dzień – dzień branżowy, dzień, w którym nasze koleżanki i koledzy w poszczególnych ministerstwach przekazywali petycje (...), ale, jak widać, rządzący się obrazili. Obrazili się na to, że my – jako obywatele naszego kraju – chcemy wypowiadać się i będziemy wypowiadać się w bardzo ważnych sprawach dla naszego kraju. W poszczególnych ministerstwach nie było ministrów, a jest to ich świętym obowiązkiem, bo oni są dla obywateli, a nie odwrotnie – powiedział podczas przemówienia pod Sejmem Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Takie zachowanie ministrów, którzy nie chcieli się spotkać z protestującymi, pokazuje – jak zaznaczył Duda – „butę, arogancję, hipokryzję rządzących w naszym kraju”.

– Przybywamy tutaj z pracowniczymi postulatami, ale chcemy także więcej wolności i więcej demokracji – dodał szef „Solidarności”.

Z kolei Tadeusz Chwałka, prezes Federacji Związków Zawodowych, przemawiając przed Sejmem, zwrócił uwagę, że rząd PO – PSL musi zmienić podejście do związków zawodowych i przedstawicieli ludzi pracy;„albo ci, którzy rządzą, zaczną z nami rozmawiać, albo będziemy prowadzić dialog na ulicach”.

Jak podano w komunikacie na stronie internetowej NSZZ „Solidarność”, w trakcie pikiety przed siedzibą Ministerstwa Gospodarki szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz przypomniał, że ten ogólnopolski protest  zaczął się na Śląsku i w Zagłębiu, gdzie 26 marca wszystkie działające w regionie związki zawodowe ramię w ramię przeprowadziły strajk generalny.

Pod koniec pikiety związkowcy zanieśli do ministerstwa petycję do szefa resortu gospodarki. Jednak wicepremier Janusz Piechociński z PSL nie był obecny  Delegację przyjął jeden z urzędników, który zapowiedział, że przekaże petycję i że ministerstwo rozważy, czy spotkać się z przedstawicielami związków.

Jutro kolejny dzień ogólnopolskiej akcji „STOP – dość lekceważenia społeczeństwa” w Warszawie. W miasteczku namiotowym przed Sejmem odbędą się trzy panele eksperckie – pierwszy o godz. 13.00, kolejne o 15.00 i 17.00.

Marta Milczarska