• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Amnezja Zdzisława C.

Środa, 11 września 2013 (02:06)

To mój podpis, ale zupełnie nie pamiętam tego dokumentu ani tej sprawy – zeznał wczoraj przed Wojskowym Sądem Okręgowym w Warszawie Zdzisław C., stalinowski śledczy i podprokurator Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Warszawie.

Zdzisław C. zeznawał w procesie Mariana R., stalinowskiego naczelnego prokuratora wojskowego, który jest oskarżony o bezprawne przedłużanie aresztu kilkunastu działaczom niepodległościowym w latach 50. Proces w Wojskowym Sądzie Okręgowym w Warszawie toczy się od pół roku. W aparacie prokuratorskim Marian R. żądał kar śmierci dla oddziałów antykomunistycznych, np. dla Władysława Ograbka i jego towarzyszy broni.

W 1947 r. na sesji wyjazdowej Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie w Ostrowi Mazowieckiej oskarżał Władysława Kornelewskiego, żołnierza Narodowej Organizacji Wojskowej i Narodowego Związku Wojskowego, oraz jego adiutanta Henryka Olczaka, którzy zostali skazani na karę śmierci. W 1951 r. Marian R. domagał się kary śmierci dla Edwarda Szałańskiego, żołnierza NZW. Wyrok wykonano.

IPN podkreśla, że generał R. jako zastępca szefa prokuratury wojskowej w okresie stalinizmu w latach 1951-1954 miał bezprawnie przedłużać areszt 17 więźniom politycznym, którzy należeli do takich organizacji niepodległościowych, jak Oddziały Pomocnicze Armii Krajowej, Obrońcy Korony, a także Podziemna Organizacja Wolność i Niepodległość, Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Marianowi R., byłemu stalinowskiemu prokuratorowi, grozi do 10 lat więzienia. Oskarżający – pion śledczy IPN – podkreśla, że jego działania kwalifikowane są jako zbrodnia komunistyczna.

Zdzisław C., w latach 50. śledczy i podprokurator Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Warszawie, który składał wczoraj zeznania, stwierdził, że nie potrafi powiedzieć, czy brał udział w rozprawie przeciwko kilkunastu działaczom podziemia. Mężczyzna rozpoznał jednak swój podpis złożony pod aktem oskarżenia oraz pod protokołem z rozprawy sądowej. – Nie pamiętam, czy brałem udział w tej rozprawie. Ale zapoznawałem się z aktami – zeznawał Zdzisław C.

Argument „niepamięci” świadek zastosował też w zeznaniach dotyczących przedłużania aresztu tymczasowego wobec działaczy podziemia. Dopytywany o szczegóły przez prokurator pionu śledczego IPN Małgorzatę Kuźniar-Plotę, Zdzisław C. zeznał, że nic w tej sprawie sobie nie przypomina – ani tego, czy areszt przedłużano (areszt tymczasowy to 48 godzin), ani czy były jakieś przypadki postępowań przeciwko prokuratorom, którzy taką decyzję podjęli. Mężczyzna przyznał jednak, że procedura była taka, iż decyzję o areszcie tymczasowym podejmował szef prokuratury po zasięgnięciu opinii prokuratora prowadzącego nadzór nad postępowaniem.

Zdzisław C. stwierdził, że nie może sobie przypomnieć, jaka była procedura przy stosowaniu i przedłużaniu aresztu tymczasowego oraz jaki organ sprawował nadzór nad prawidłowością i terminowością jego zastosowania.

Powiedział, że nic nie mówią mu takie nazwy, jak Oddziały Pomocnicze Armii Krajowej, Obrońcy Korony czy Podziemna Organizacja Wolność i Niepodległość. Nie wiedział, który z funkcjonariuszy był osobą prowadzącą śledztwo przeciwko działaczom tych organizacji.

– To były prawdopodobnie organa bezpieczeństwa – stwierdził krótko, zastrzegając, że nie pamięta, kto z ramienia Wojskowej Prokuratury Okręgowej nadzorował śledztwo przeciwko działaczom tych organizacji i jaką rolę odegrał w tym Marian R. Kolejna rozprawa w procesie R. odbędzie się 25 września br. Tego dnia sąd przesłucha kolejnych dwóch świadków.

Anna Ambroziak