• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Chrystusa trzeba głosić nieustraszenie

Wtorek, 10 września 2013 (19:12)

Chrześcijanie są powołani, by głosić Jezusa bez strachu, nie wstydząc się i bez triumfalizmu – powiedział Papież Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Przestrzegł przed „stawaniem się chrześcijanami bez zmartwychwstania” i podkreślił, że „Chrystus jest zawsze centrum i nadzieją naszego życia”.

W homilii Ojciec Święty wyszedł od słów zawartych w pierwszym dzisiejszym czytaniu z Listu św. Pawła do Kolosan (Kol 2, 6-15). Zauważył, że apostoł radzi nam wszystkim, byśmy podążali wraz z Jezusem, który zwyciężył śmierć i grzech, „podążać w Nim, będąc zakorzenionymi i zbudowanymi na Nim, na tym zwycięstwie, mocni w wierze” – stwierdził Papież. Zaznaczył, że wydarzeniem kluczowym jest zmartwychwstanie Jezusa, choć nie zawsze łatwo to pojąć. Przypomniał w tym kontekście reakcję mieszkańców Aten, którzy słuchali św. Pawła z zainteresowaniem, do chwili, kiedy nie zaczął on mówić o zmartwychwstaniu Jezusa. To wydarzenie napawa nas bowiem lękiem i stawia nas w obliczu pytań także dziś.

– Jest tak wielu chrześcijan, bez zmartwychwstania, chrześcijan bez Chrystusa Zmartwychwstałego: towarzyszą Jezusowi aż do grobu, płaczą, bardzo Go kochają, ale tylko do tego punktu – stwierdził Papież, którego cytuje Katolicka Agencja Informacyjna. Wskazał, że wśród owych chrześcijan bez Chrystusa zmartwychwstałego można wskazać trzy typy postaw: lękających się, wstydzących się i triumfalistycznych. We wszystkich tych trzech przypadkach nie sposób mówić o spotkaniu z Chrystusem Zmartwychwstałym! – dodał Papież Franciszek.

Jako zalęknionych Ojciec Święty wskazał chrześcijan Poranka Wielkanocnego czy Emaus – odchodzą, bo się lękają. Apostołowie zamknęli się w Wieczerniku z obawy przed Żydami, także Maria Magdalena płakała, bo zabrali ciało Pana. Lękający się obawiają się myśleć o zmartwychwstaniu.

Drugą kategorią wskazaną przez Papieża są chrześcijanie wstydliwi, których wyznawanie, że Chrystus zmartwychwstał, napawa pewnym wstydem. Zacytował św. Pawła, który mówi im, by uważali, żeby nikt nie zagarnął ich w niewolę przez filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji. – Tacy chrześcijanie wstydzą się powiedzieć, że Chrystus ze swoim ciałem, z swoimi ranami zmartwychwstał – zauważył Ojciec Święty.

Trzecią kategorią osób wskazaną przez Papieża Franciszka są ci chrześcijanie, którzy w swoich sercach nie wierzą w Zmartwychwstałego i chcą sami dokonać zmartwychwstania bardziej majestatycznego niż to, które miało rzeczywiście miejsce – chrześcijanie triumfalistyczni. Nie znają słowa zwycięstwo, a jedynie posługują się językiem triumfalistycznym, mając kompleks niższości.

Papież podkreślił, że orędzie przekazywane nam dzisiaj przez św. Pawła brzmi: Chrystus jest wszystkim i jest nadzieją, gdyż jest On Oblubieńcem, zwycięzcą. Odwołał się też do dzisiejszej Ewangelii (Łk 6, 12-19), ukazującej tłum ludzi zmierzających, by słuchać Jezusa. Pośród niego było wielu chorych, którzy starali się Go dotknąć, „ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich”. Ojciec Święty podkreślił, że nasza wiara jest wiarą w Zmartwychwstałego, który zwycięża świat.

– Idźmy do Niego i dajmy się, tak jak owi chorzy, dotknąć się przez Niego, Jego mocą, gdyż On ma kości i ciało, nie jest duchową ideą, która przemija ... On żyje  – zakończył Papież Franciszek.

MM